Komunikaty Ottawskie       Ottawa, 8 pazdziernika 2004
Biuletyn   bardzo   nieregularny
REDAKCJA: Czeslaw Piasta redakcja@KomOTT.net
Archiwum Komunikatow: https://komott.net
Strona Glowna Cz. Piasty: http://www.compmore.net/~czeslaw
Kalendarz Imprez Ottawskich: http://www.kpk-ottawa.org/sip/kalendarz/

Redakcja nie odpowiada za tresc podawanych ogloszen. Tresc i opinie zamieszczone w listach czytelnikow niekonecznie sa zgodne z pogladami redakcji. W sprawie listow prosze kontaktowac sie bezposrednio z autorami.
UWAGA: W przypadku checi przedruku zamieszczonych materialow, prosze kontaktowac sie bezposrednio z autorami tekstow lub listow. Przesylanie dalej Komunikatow poczta elektroniczna dozwolone. Redakcja zezwala na przedruki wszystkich komentarzy i materialow redakcyjnych, podpisanych Czeslaw Piasta, CzP, lub bez podanego nazwiska, ale prosze podac Komunikaty Ottawskie jako zrodlo informacji. Redakcja szczegolnie goraco zacheca do rozpropagowywania imprez z Kalendarza Ottawskiego.
UWAGA: wszystkie ogloszenia sa bezplatne

W dzisiejszym wydaniu:
   * Kalendarz Ottawski
   * Wesprzyj Fundacje Dziedzictwa Polskiego w ramach akcji United Way
   * OGLOSZENIA
     - Zaproszenie na koncert pani Marii Knapik
     - Wieczor charytatywny na rzecz walki z rakiem piersi w Polsce
     - Komunikat Komitetu Obchodow 50-lecia Szkoly Polskiej
                 w Ottawie im. Wiktora Podoskiego
     - Wystawa polskiego plakatu teatralnego
     - Studentka szuka mieszkania w poblizu Carleton University
     - Dom od wynajecia
     - Pani z Polski szuka zajecia
     - eXtremeWeekend.ca - strona ciekawych wycieczek
     - Wyniki turnieju tenisowego - Singiel '04
   * Andrzej Kumor: Dyktatura umoczonych
   * Szymon Szczara:  Dlaczego jest tak zle, kiedy jest tak dobrze
   * KPK - 60. rocznica, Walny Zjazd 15-17 pazdziernika 2004
   * Longin Pastusiak - nota biograficzna
 


KALENDARZ    OTTAWSKI

Kalendarz Imprez Ottawskich: http://www.kpk-ottawa.org/sip/kalendarz/ Zagladaj tam, zeby zobaczyc terminarz imprez lub zeby samemu dodac impreze do kalendarza.

UWAGA: Wprowadz impreze do podanego wyzej Kalendarza, lub wyslij informacje pod redakcja@KomOTT.net gdy tylko znasz termin oraz informacje o imprezie. Z reguly, informacje w Kalendarzu SIP pojawiaja sie tego samego dnia, ktorego zamieszczono informacje.


*** 14 X 2004 (czwartek) - Koncert p. Marii Knapik

Organizacja: Nuncjatura Apostolska oraz Ambasada RP w Ottawie
Godzina: 18:00, Adres: Katedra Notre Dame, Sussex, Ottawa
Nuncjatura Apostolska oraz Ambasada RP w Ottawie Zapraszaja na koncert 
muzyki sakralnej i oratoryjnej dla uczczenia 26. rocznicy pontyfikatu
Papieza Jana Pawala II w wykonaniu Pani Marii Knapik W Katedrze Notre
Dame w Ottawie przy ul. Sussex.    Wstep wolny.

*** 17 X 2004 (niedziela) - "Polish Review" - Program TV z Ottawy Rogers Cable channel 22, Godzina: 10:00 do 10:30 Malgorzata Rachniowska oraz Roman Gorny zapraszaja do obejrzenia kolejnego wydania "POLISH REVIEW" na stacji Rogers Cable kanal 22 w Ottawie. Wiecej informacji: Malgorzata Rachniowski E-mail: margaret.rachniowski@alcatel.com *** 17 X 2004 (niedziela) - Spotkanie z Marszalkiem Senatu RP L. Pastusiakiem Organizacja: KPK Okreg Stoleczny Godzina: 18:30, Adres: Dom Polski SPK Ottawa Kongres Polonii Kanadyjskiej, Okreg Stoleczy zaprasza cala Polonie na spotkanie z dr. L. Pastusiakiem, Marszalkiem Senatu Rzeczpospolitej Polskiej, ktore bedzie mialo miejsce w niedziele dnia 17 pazdziernika o godzinie 18:30 (6:30pm) w Domu Polskim SPK. Po prezentacji Marszalka bedzie okazja do zadawania pytan. Po czesci oficjalnej, zapraszamy na "wine and cheese". Marszalek bedzie w Kanadzie z oficjalna wizyta na zaproszenie Senatu Kanady. Bedzie mu towarzyszyc 32 polskich przedsiebiorcow, ktorzy pragna nawiazac kontakty z polskimi businessmanami w Ottawie. Wiecej informacji: Jerzy Zarzycki E-mail: jmz25@magma.ca Witryna internetowa: http://www.kpk-ottawa.org Dodatkowe informacje ponizej w "Longin Pastusiak - nota biograficzna" *** 23 X 2004 (sobota) - "Polish Review" - program TV z Ottawy Rogers Cable 22, Ottawa Godzina: 10:00 do 10:30 Malgorzata Rachniowska oraz Roman Gorny zapraszaja do obejrzenia powtorki programu "POLISH REVIEW" na stacji Rogers Cable kanal 22 w Ottawie. Wiecej informacji: Malgorzata Rachniowska E-mail: margaret.rachniowski@alcatel.com *** 23 X 2004 (sobota) - Zabawa Sportowcow na zakonczenie sezonu pilkarskiego Organizacja: Klub Sportowy "Biale Orly" Godzina: 19:30 do 2:00 Adres: Dom Polski SPK, 379 Waverley Street, Ottawa Wiecej informacji: Ireneusz Kotecki Telefon: 613 828-6367 E-mail: irekkotecki@rogers.com *** 29 X 2004 (piatek) - Sztuka Kazimierza Brauna "Helena Modrzejewska" Federacja Polek w Kanadzie, Ogniwo #8, Ottawa zaprasza Godzina: 20:00, Adres: Sala "Chambers" - Ben Franklin Place, 101 Centrepointe Drive, Ottawa Koszt: $20 Wieczor charytatywny na rzecz walki z rakiem piersi w Polsce. W programie: monodram Kazimierza Brauna "Helena - rzecz o Modrzejewskiej", w roli wielkiej artystki Maria Nowotarska. Po spektaklu spotkanie z aktorka. Wiecej informacji: Ewa Zadarnowski Telefon: 613-739-8663 E-mail: ewazadar@hotmail.com Witryna internetowa: http://www.kpk-ottawa.org/fpk *** 30 X 2004 (sobota) - Zabawa Halloween Organizacja: Nelson Travel Agency Godzina: 19:30 do 2:00 Adres: Dom Polski SPK, 379 Waverley Street, Ottawa Koszt: $30, Wiecej informacji: Marian Baraniak Telefon: 613 789-5228 Faks: 613 789-1051 *** 6 XI 2004 (sobota) - Akademia - Obchody 50-lecia Szkoly Polskiej im. Wiktora Podoskiego w Ottawie Organizacja: Komitet Obchodow Godzina: 10:00am do 12:30pm Adres: Centrepointe Theatre, 101 Centrepointe Drive, Nepean Centralna Akademia dla calej Polonii Ottawskiej z udzialem obecnych i bylych uczniow szkoly, nauczycieli, rodzicow, gosci, przedstawicieli Ambasady Polskiej oraz wladz kanadyjskich. Wiecej informacji: Marianna Pilat Telefon: 613 825-8984 E-mail: mpilat@magma.ca Witryna internetowa: http://www.polishschoolottawa.com *** 6 XI 2004 (sobota) - Bal Jubileuszowy - Obchody 50-lecia Szkoly Polskiej im. Wiktora Podoskiego w Ottawie Organizacja: Komitet Obchodow Godzina: 19:00 do 1:00am Adres: Hellenic Centre, 1315 Prince of Wales, Ottawa Koszt: podany bedzie w pozniejszym teminie Wiecej informacji: Marianna Pilat Telefon: 613 825-8984 E-mail: mpilat@magma.ca Witryna internetowa: http://www.polishschoolottawa.com *** 7 XI 2004 (niedziela) - Msza Sw. w intencji Szkoly - Obchody 50-lecia Szkoly Polskiej im. Wiktora Podoskiego w Ottawie Organizacja: Komitet Obchodow zaprasza na Msze Sw. w intencji Szkoly Godzina: 12:30 do 1:30 Adres: Parafia Polska Sw. Jacka Odrowaza, Ottawa Wiecej informacji: Marianna Pilat Telefon: 613 825-8984 E-mail: mpilat@magma.ca Witryna internetowa: http://www.polishschoolottawa.com *** 13 XI 2004 (sobota) - Spotkanie Lodzian i przyjaciol miasta Lodzi
Prosba o zglaszanie checi uczestnictwa.
Organizacja: Grazyna Piasta, Roman Gorny, Andrzej Paliga
Godzina: 19:00
Adres: Miejsce spotkania podane zostanie w terminie pozniejszym
Wiecej informacji: Grazyna Piasta, Telefon: (613) 599-8072
E-mail: redakcja@KomOTT.net

*** 14 XI 2004 (niedziela) - Swieto Niepodleglosci - Msza Swieta i Akademia
Organizacja: Klub Polsko-Kanadyjski
Adres: Kosciol Sw. Jacka i Dom Polski SPK, 379 Waverley Street
Wiecej informacji: I. Bystram Telefon: 613 249-8796



*** http://www.tnpolonia.com/ - Transatlantyk Nadziei
e-mail: Jolanta Szaniawska yolanta.szaniawska@sympatico.ca


*** Szara Komorka - program radiowy z Ottawy -  97.9 FM
http://www.szarakomorka.prv.pl/
od poniedzialku do piatku w godz. 22:00-23:00

[ Wroc na poczatek ]




Wesprzyj Fundacje Dziedzictwa Polskiego w ramach akcji United Way.
Invest in hope - invest in Polish Community in Ottawa


Szanowni Panstwo,

zbliza sie kolejna coroczna kampania charytatywna United Way. Jak co roku, efektem jej ma byc zebranie pieniedzy na szeroki zakres inicjatyw charytatywnych, zarówno lokalnych jak równiez prowincjonalnych i ogólnokanadyjskich. Tegoroczne haslo kampanii: "Zainwestuj w nadzieje", "Invest in hope".

Wielu ofiarodawców na rzecz United Way nie wie, ze maja prawo skierowania swojego daru pienieznego na wybrana organizacje charytatywna zamiast na generalny fundusz rozdzielany potem przez organizacje United Way.

Zwracam sie do Panstwa z sugestia by skierowac pieniadze jakie planuja Panstwo przekazac do United Way na potrzeby Fundacji Dziedzictwa Polskiego, lokalnej organizacji charytatywnej pracujacej na rzecz Polonii.

Chcac przekazac pieniadze na Fundacje Dziedzictwa Polskiego nalezy wypelnic w czesci "C" formularza (Other Canadian Registered Charity) United Way Gift Form w nastepujacy sposób:

Polish Heritage Foundation of Canada BN 89097 6673 RR0001

Pamietajmy, ze inwestujac w Fundacje Dziedzictwa budujemy przyszlosc Polonii w Kanadzie. Fundacja potrzebuje aktywnych ludzi do pracy spolecznej oraz hojnych fundatorów, darczynców i dobroczynców.

Apelujemy w imieniu Fundacji do wszystkich, którym sprawa kultury i przyszlosc Polonii lezy gleboko na sercu o wsparcie i pomoc poprzez:
Prosze pamietac, ze wszelkie dary na cele Fundacji sa zwolnione od podatku dochodowego.

Zalaczam serdeczne pozdrowienia,

Andrzej Golebiowski,
Przewodniczacy Rady Nadzorczej
Fundacja Dziedzictwa Polskiego
http://www.polishheritagefoundation.org
andrewgolebiowski@rogers.com


Fundacja Dziedzictwa Polskiego w Kanadzie, zalozona w 1993 roku, jest organizacja charytatywna, która stawia sobie za cel gromadzenie i zarzadzanie funduszami sluzacymi popieraniu kultury i jezyka polskiego.

Fundacja ma prawo wystawiania zaswiadczen dla Revenue Canada dla osób ofiarujacych dary pieniezne na jej rzecz.


OGLOSZENIA


Zaproszenie na koncert pani Marii Knapik


Subject: invitation
Date:    Tue, 28 Sep 2004 10:03:17 -0400
From:    Ambasada RP w Ottawie/Embassy of Poland in Ottawa <polamb@rogers.com>
To:      <redakcja@komott.net>
The Apostolic Nunciature and The Embassy of the Republic of Poland ivite to the concert of Maria Knapik October 14th 2004 thursday at 6 pm. Notre Dame Cathedral Ottawa Sussex street.

Admission free


Nuncjatura Apostolska oraz Ambasada RP w Ottawie Zapraszaja na koncert muzyki sakralnej i oratoryjnej w wykonaniu Pani Marii Knapik W Katedrze Notre Dame w Ottawie przy ul. Sussex 14 pazdziernika, czwartek godz. 18:00.

Wstep wolny




Wieczor charytatywny na rzecz walki z rakiem piersi w Polsce


Subject: Helena - rzecz o Modrzejewskiej
Date: Tue, 05 Oct 2004 21:57:12 -0400
From: Ewa Zadarnowski <ewazadar@hotmail.com>
To:   Redakcja@KomOtt.net
		
W pazdzierniku - miesiacu walki z rakiem, ottawskie Ogniwo Federacji Polek w Kanadzie organizuje wieczor charytatywny na rzecz walki z rakiem piersi w Polsce pod patronatem pani Konsul RP Grazyny Sikorskiej. W programie wieczoru planujemy spektakl teatralny "Helena - rzecz o Modrzejewskiej" oraz recepcje. W roli polskiej artystki wystapi Maria Nowotarska - wybitna aktorka rowniez emigrantka.

Wieczor ten dedykujemy polskim kobietom - naszym matkom, siostrom, kolezankom - by dbaly o siebie, nie zapominaly o badaniach kontrolnych, nie poddawaly sie chorobie a dotkniete nia znajdowaly sile do walki o zycie.

Dochod ze spektaklu zostanie przeznaczony na kartki zatytulowane "DBAJ O SIEBIE", ktore moga byc wyslane do tysiaca kobiet w Polsce. Drugim celem jest wsparcie masowej dystrybucji filmu "wewnetrzna moc", ktory powstaje w Polsce, by zwrocic uwage na mozliwosc uruchomienia potencjalu regeneracji drzemiacego w kazdym czlowieku, mogacego skutecznie wspomagac leczenie onkologiczne.

Tytul - "Helena - rzecz o Modrzejewskiej.
Autor- Kazimierz Braun
Data - 29 pazdziernika 2004r, 20:00 (8PM)
Miejsce - Chamber Room 101 Centerpointe( w bylym merostwie Nepean)

Bilety cena - $ 20.00 do nabycia w polskich delikatesach, po mszach w sali parafialnej lub tel.: (613)739-8663





Komunikat Komitetu Obchodow 50-lecia Szkoly Polskiej
w Ottawie im. Wiktora Podoskiego


Szanowni Panstwo,

Zblizamy sie do centralnych obchodow jubileuszu szkoly, ktore beda miec miejsce 6 i 7 listopada 2004 roku. W sobote 6 listopada zaplanowane sa dwie wielkie uroczystosci. O godzinie 10:00 rano w Centrepointe Theatre w Nepean, 101 Centrepointe Drive odbedzie sie uroczysta akademia dla calej Polonii ottawskiej z udzialem uczniow, nauczycieli i rodzicow. W programie akademii planujemy miedzy innymi:

Czesc oficjalna:
- Otwarcie akademii
- Przemowienia wladz kanadyjskich i polskich
- Odznaczenia nauczycieli

Czesc artystyczna:
- Wystep uczniow szkol polskich
- Historia Szkoly Polskiej w prezentacji audio-wizualnej
- Film z zycia szkoly

Wieczorem o godzinie 19:00, w Hellenic Centre przy ulicy 1315 Prince of Wales Drive odbedzie sie Jubileuszowy Bal. Do tanca grac bedzie polski zespol muzyczny z Toronto - Mr. System.

W programie wieczoru:
- Goraca kolacja
- Jubileuszowy tort
- Wystep "Kabaretu po Osmej" z programem "szkolnym"

W niedziele 7 listopada, o godzinie 12:30, w kosciele polskim bedzie odprawiona Msza Swieta w intencji szkoly.

Serdecznie zapraszamy na te uroczystosci cala Polonie, a wiec tych, ktorzy uczeszczali do polskiej szkoly, pracowali lub pomagali w szkole, czy tez po prostu przywozili do niej dzieci. Zapraszamy rowniez wszystkich przyjaciol i sympatykow Szkoly Polskiej w Ottawie. Milo nam bedzie widziec trzy, a moze cztery pokolenia Polakow zwiazanych ze szkola w przeciagu jej istnienia.

Zwracamy sie ze szczegolna prosba do wszystkich nauczycieli, dawnych i obecnych, o uczestniczenie w uroczystosciach. Mamy dla Was dyplomy uznania za Wasza pelna poswiecenia prace w szkole.. Wstep na akademie jest wolny od oplat. Przed akademia i w czasie przerwy uczniowie szkoly beda uprzyjemniac panstwu czas wystepami muzycznymi. Kazdy wchodzacy na sale bedzie otrzymywal program i znaczek pamiatkowy szkoly. Bedzie rowniez mozna nabyc ksiazke wydana z okazji 50-lecia szkoly, ktorej cena wynosi tylko $5.00.

Bilety na bal, w cenie $50.00 od osoby, mozna nabyc w szkolach i na sali parafialnej po kazdej mszy swietej, lub zamowic telefonicznie u pani Elzbiety Michalowskiej pod numerem telefonu (613)739-7003.

Z wyrazami szacunku,

Marianna Pilat
Przewodniczaca Komitetu





Wystawa polskiego plakatu teatralnego


Subject: 	wystawa plakatow
Date: 	Thu, 07 Oct 2004 20:39:55 -0400
From: 	Maria <ep882@freenet.carleton.ca>
To: 	redakcja@KomOTT.net
		
Szanowny P. Czeslawie bardzo serdecznie prosze w imieniu P. Marii Gawalewicz o umieszczenie tej reklamy o wystawie plakatow teatralnych.

Serdecznie dziekuje w imieniu P. Marii i wlasnym

Maria Podsadowska.
(czytelniczka Komunikatow Ottawskich)

---

AMBASADA RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ I MIASTO GATINEAU

we wspolpracy z

OTTAWSKIM KLUBEM TEATRALNYM im. JADWIGI DOMANSKIEJ
i STOWARZYSZENIEM PRZYJACIOL KULTUR SLOWIANSKICH

zapraszaja na

WYSTAWE POLSKIEGO PLAKATU TEATRALNEGO

W Centre culturel Jacques-Auge
39, rue Leduc w Gatineau (sektor Hull)
w dniach 16-30 pazdziernika 2004
W GODZINACH OD 11:00 DO 19:00 (7:00 WIECZOR)
wstep wolny

KOMISARZ WYSTAWY
MARIA BERWID-GAWALEWICZ





Studentka szuka mieszkania w poblizu Carleton University


Studentka poszukuje mieszkania w poblizu Universytetu Carleton. Osobne wejscie byloby idealne.

Prosze o przesylanie informacji do redakcj KO: redakcja@KomOTT.net
lub telefonicznie (613)599-8072




Dom od wynajecia

Subject: Dom do wynajecia
Date: Mon, 4 Oct 2004 8:15:43 -0400
From: <h.walesiak@sympatico.ca>
To:   Czeslaw Piasta <redakcja@KomOTT.net>
	
CARLINGTON AREA ( CARLING/KIRKWOOD)

3 BEDROOMS UPPER DUPLEX 1800 sgt - absolutely spectacular move in bonus -One month FREE on 1 year lease, 2 month free on 2 year lease, or month to month - for shorter term.

All new, hardwood/ceramic, new kitchen cabinets and applianeces, Fenced in yard with patio, A/C, laundry and storage room. Heat and parking included Only $ 1275 ( reduced !!!!)

Call Hanna (613)728-8220





Pani z Polski szuka zajecia


Subject: Pani z Polski szuka pracy
Date: Tue, 5 Oct 2004 15:17:21 -0400
From: Renata Jentys <renataje@hotmail.com>
To: Czeslaw Piasta <redakcja@KomOTT.net>
	
Szanowny Panie:

Bede bardzo wdzieczny za zamieszczenie ponizszego ogloszenie w najblizszym numerze Pana "Wiadomosci".

Bardzo dziekujemy

Renata Jentys i Stanislaw Dubiski

-------

Pani z Polski zajmie sie starsza osoba (osobami), najchetniej z zamieszkaniem. Kilkuletnie doswiadczenie w USA (z referencjami). Nie mowi po angielsku, nie prowadzi samochodu.

Szczegoly.
sta.dubiski@utoronto.ca <mailto:sta.dubiski@utoronto.ca>
613-828-3333 lub 416-9258128.




eXtremeWeekend.ca - strona ciekawych wycieczek



From:     Anna Michalowska <michalowski.is@rogers.com>
To:       redakcja@KomOTT.net
Subject:  Nowy Business Ani Michalowskiej
Date:     Thu, 7 Oct 2004 12:04:07 -0400 (EDT)
	
Czy moglby pan oglosic moj nowy business www.eXtremeWeekend.ca i wlasnie nasze nadchodzace 'events'??

Troche o nas:
Partners: Anna Michalowska, Lorena Uribe, Marlene Doepner
Website: http://www.extremeweekend.ca
Telephone: 819-772-8187
E-Mail: extremeweekend@rogers.com

Business: eXtreme weekend(TM) specializes in organizing & planning 1 & 2 day extreme weekend adventure excursions of all kinds within the National Capital Region. We provide transportation, meals, itineraries, fun guides, party crowds and the thrills of the great outdoors at affordable prices!

Don't miss our next events!

---

- Zip Trek Lines & Suspended Bridges Sunday, October 24th

Try out North America's biggest aerial park! While you are securely harnessed, climb across 1,5 km of aerial trails that consist of 82 suspended bridges and then zoom from one tree top to the next accross the beautiful Laurentian forest and lake. Do you have what it takes?

Where: Val-des-Monts (Quebec) When: Sunday, October 24th 2004 Departure/pick up: 9:30 am Ottawa - Isabella Street Loeb parking lot Returning: 4:30pm Ottawa (same location as departure) Duration:: Full day of eXtreme fun (about 5hrs) Price: $45/person ---

- Halloween eXtreame(TM) sCream Bus to Montreal!
Saturday, October 30th (CHARITY EVENT)

Consider this for a quality night out with a difference: No nightclub entrance problems, no walking, no line-ups and to top it off an out of town party nightclub in Montreal all in one night, all between having a party on a bus!

Your unique transportation is a Coach bus with a mission to party, equipped with a bathroom, DVD, state of the art sound system and decorated with balloons and streamers to ensure your party never stops whilst travelling from one town to the other.

The evening begins in Ottawa as you board our Party Bus. Once in Montreal, entrance to the top-notch venue (Club La Boom Montreal) is included with the all-important VIP fast track entry, so there are definitely no l ine-ups!! Are you ready to party?

YOUR ITINERARY:
Where: Ottawa on route to Montreal, Club www.clublaboommontreal.com
When: Saturday, October 30, 2004
Departure/Pick Up: 8:00 p.m. (Byward Market - George @ Sussex) - Look for a coach bus full of monsters! BEST COSTUME COMPETITION IS ON!
Returning at 6 a.m. same location as departure
Duration: The full eerie night
Price: $40/person *part of the proceeds go to the Ottawa Humane Society

Dziekuje,
Ania Maria Michalowska




Wyniki turnieju tenisowego - Singiel '04

	
Subject: Singiel'04-wyniki!
Date: Tue, 28 Sep 2004 15:27:14 -0400
From: Bozena Lech <bozena@caeal.ca>
	
Czesc Tenisisci!

Kolejny raz mielismy szczescie z pogoda w czasie naszego 6-go juz Ottawskiego Polonijnego Turnieju Tenisa Ziemnego Gry Pojedynczej (walka o zachowanie jezyka polskiego!!). W tym roku turniej odbyl sie stosunkowo wczesnie, bo 18-go i 19-go wrzesnia. Wiem, ze nie dalam duzo czasu na zastanowienie, ale ja tez nie mialam duzo czasu na decyzje, bo wczesniej zajmuje mi czas organizacja wyjazdu duzej grupy do Algonquin, a pozniej to juz "Thanksgiving". Wszystko to zlozylo sie na wyjatkowo mala frekfencje.

W sumie w turnieju wzielo udzial 18-cie osob, w tym 3 kobiety (Ela, Iwonka i Bozena) oraz 3 mlodych chlopcow (Emmanuel, Piotr i Andrej). Wszyscy uczestnicy to wierni od lat milosnicy tenisa, dobrej zabawy, spotkania towarzyskiego i trzeba powiedziec, ze rowniez polskiego piwa oraz kielbasek z rozna. Dzieki temu mimo malej liczby uczestnikow, turniej mozna zaliczyc do jednego z najbardziej udanych (wedlug mojej opinii). W sobote zostaly rozegrane wszystkie mecze do cwierc finalow oraz round-robin kobiet. W niedziele dzielnie walczyla o kolejnosc miejsc najlepsza osemka meska. Kazdy rozegral w ten dzien po dwa mecze, zeby ustalic miejsca od 1-8.

Oto po zacietych meczach kolejnosc miejsc:

1. Bogdan Bastecki
2. Andrej Pavlovic
3. Leszek Rechberger
4. Leszek Gryczon
5. Andrzej Poluchowski
6. Waldek Soltyszewski
7. Grzegorz Lech
8. Pawel Hawrylak/Wojtek Dygut

Wsrod pan po zacietej i wyrownanej walce zostaly rozdane nastepujace medale:

1. Ela Zurakowska
2. Bozena Lech
3. Iwona Hawrylak

Wypada mi rowniez dodac, ze nasza mlodziez w osobach Piotra Boruslawskiego i Emmanuela Kolczynskiego nie miala szczescia w losowaniu i w obu meczach trafili na zawodnikow z czolowki. Mam nadzieje, ze sie nie zniecheca do tenisa, bo obaj maja duzy potencjal i dni nasze sa policzone, kiedy jeszcze mamy szanse urwac Im kilka setow. Milo jest zawsze miec Ich wsrod nas.

Jak zwykle wielkie dzieki dla Mirka Grabowskiego za pomoc przy BBQ w sobote.

Po obliczeniu kosztow za oba ostatnie turnieje (mala liczba uczestnikow) bede w stanie wyslac $300.00 CAN dla dzieci w Elku. Dostalam rowniez troche rzeczy do paczek, wiec powoli wysle rowniez pare paczek, zeby jeszcze doszly przed Swietami Bozego Narodzenia.

Jesli bede kontynuowala turnieje w przyszlym sezonie, to postaram sie ustalic terminy obu turniejow najdalej w kwietniu 2005.

W najblizszym czasie postaram sie rozeslac zdjecia z obu turniejow.

Mam nadzieje, ze "do nastepnego roku".

Z tenisowym pozdrowieniem
Bozena Lech


[ Wroc na poczatek ]


Andrzej Kumor: Dyktatura umoczonych

(Goniec, 1-7 pazdziernika 2004)

Instytucje sa dla narodu tym, czym DNA dla organizmu - pozwalaja pokoleniom budowac sile i zapewniac sobie przetrwanie. Dzieki instytucjom praca narodowa, praca panstwowa podejmowana jest przez kolejnych ludzi. To dzieki nim mozna mowic o tradycji, uksztaltowanej hierarchii wartosci, spusciznie historycznej, zywej i owocujacej. Ludzie przemijaja, ale "ziemia wciaz rodzi", prace ojcow i dziadow podejmuja synowie i wnuki. Ta kontynuacja sprawia, ze trwa cywilizacja, istnieje panstwo, a narod odczuwa odrebna tozsamosc.

W przypadku DNA organizmu, gdy proces starzenia powoduje coraz wiecej bledow w przepisywaniu kodu, zywe stworzenie obumiera, nie bedac w stanie reprodukowac komorek. Podobnie jesli wydamy nasze instytucje na pastwe wrogow, jesli przestaniemy dbac o nie, jesli pozwolimy sobie na ich rozbijanie, podkopywanie, osmieszanie, pozwolimy tym samym, by zaczal sie rak, pozwolimy na poczatek konca wlasnego narodu.

Sa to prawdy oczywiste, dostrzegalne golym okiem, dlatego ci, ktorzy walcza o przeksztalcenie ludzkosci w jeden kolchoz, od dawna atakuja przede wszystkim tradycyjne instytucje. Wiedza, ze jesli je zniszcza, kolejne pokolenia nie beda mialy fundamentu ani oparcia w dotychczasowych wartosciach i latwiej pozwola soba manipulowac i narzucic peta nowej wladzy. W taki wlasnie sposob toczy sie historia swiata.

Wszystkie rezimy totalitarne, werbujac najbardziej oddanych siepaczy, buszowaly po sierocincach; tam gdzie instytucje rodziny, Kosciola mialy najmniej do powiedzenia. Tam mozna bylo znalezc najwierniejszych czekistow i gestapowcow, ktorzy zawdzieczajac caly swoj swiat chlebodawcom, stawali sie nowoczesnymi gladiatorami. Nie mieli ojca, nie mieli matki, nie mieli ciepla rodzinnego domu, nie mieli odtrutki na szalenstwa swiata.

Dlatego dzisiaj murarze nowego porzadku spolecznego, zwolennicy globalnej utopii - wladzy nad cala ludzkoscia i tym podobnych bzdur - z takim zacietrzewieniem atakuja instytucje stojace im na drodze: rodzine, Kosciol, tradycyjna szkole. Dlatego tak uparcie zabiegaja o to, by w instytucje starego porzadku wkradly sie komorki rakowe.

Podwazac autorytet starych systemow wartosci, oswoic ludzi ze zjawiskami, ktore jeszcze do niedawna uznawano za nienormalne, odebrac rodzicom wplyw na wychowanie wlasnych dzieci - to cel inzynierow spolecznych nowego porzadku. Ich dzialanie prowadzone jest z ukrycia, ich cele nie sa deklarowane podczas politycznych wiecow ani w trakcie publicznej debaty. Uznaja, ze takie deklaracje pogarszalyby skutecznosc ich dzialania.


Demonizuje?

Nie, po prostu opisuje procesy, ktore zachodza za oknem i sa sprzeczne z zyczeniami wiekszosci ludzi. Mimo ze zyjemy w nominalnie demokratycznych spoleczenstwach, w ktorych rzadzic powinna opinia wiekszosci, trudno oprzec sie wrazeniu, ze ewolucja spoleczna odbywa sie poza plecami zwyklych ludzi, a manipulacja pozbawia tresci dotychczasowe instytucje; ze na naszych oczach, bez przyzwolenia spoleczenstwo kierowane jest na inny tor. Mimo powszechnych hasel o demokracji, udziale w rzadzeniu, ludzie maja wrazenie, ze ich wplyw na bieg wydarzen spolecznych jest coraz mniejszy, ze moga jedynie plynac z pradem takich samych baranow, jak oni.

To jest wlasnie efekt demontazu instytucji zachodniej cywilizacji, efekt celowej dzialalnosci srodowisk uzurpujacych sobie prawo do statusu kierownikow tego swiata.

Problemem Polski jest niemozliwosc odtworzenia tradycyjnych instytucji panstwowych, a raczej wpisywanie w odbudowywane struktury kodow "nowotworowych", ktore uniemozliwiaja narodowi podniesienie sie i ktore wpasowuja go w nowo budowany ponadpanstwowy porzadek.

Ciekawie pisze o tym w tekscie "Uklad zasadniczy" (dodatek "Europa" do "Faktu") socjolog Andrzej Zybertowicz. Dostrzega on nastepujace mechanizmy psucia polskich instytucji i konkluduje, ze choroba jest tak wbudowana w tkanke panstwa, iz bez wstrzasu spolecznego skazani jestesmy na jej powielanie.

Sprobujmy opisac reguly rzadzace zachowaniem jednostek tworzacych (lub tylko uwiklanych w) owa druga transformacje. Zacznijmy od zasady "umoczenia": na odpowiedzialne stanowiska nie awansuje sie osob, na ktore nie ma zadnych hakow. Osoby nieumoczone moglyby bowiem w pewnym momencie zerwac sie z uwiezi i np. zaczac konsekwentnie dzialac na rzecz konkurencyjnego ukladu interesow badz - co gorsza - praworzadnosci. (...)

"My nie ruszamy waszych aferzystow, wy naszych". Dzieki licznej obecnosci umoczonych dziala zasada ciaglosci ukladu i reprodukcji bezkarnosci: osoba opuszczajaca kluczowe stanowisko winna zadbac, by sukcesorzy nie stanowili zagrozenia dla interesow poprzednikow oraz ich klienteli politycznej. (...)

Zasada kooptacji (czyli zassania i neutralizacji) mowi: skuteczniejsze od podjecia walki z przeciwnikiem moze byc przeciagniecie go do swojego obozu. W wersji potocznej zasade te wyraza zalecenie: podziel sie z kim trzeba, smaczniej bedziesz spal. (...) Czesto wystarczy dopuscic do "towarzystwa". Stad mamy zasade towarzyskosci: by zneutralizowac krytykow lub uzyskac ich lojalnosc, nalezy dopuscic ich do "towarzystwa". Dopuszczenie do "towarzystwa" (czasami tylko do ploteczek) dowartosciowuje i neutralizuje. Dotyczy to nie tylko roznej rangi politykow, urzednikow i dziennikarzy.

(...) Zasada rozprowadzania: czlonkow ukladu nalezy umiescic w takich ogniwach otoczenia, by maksymalizowac korzysci i - zarazem - minimalizowac ryzyko zwiazane z niecnymi operacjami. (...)

Nie zrozumiemy jednak dzialania Ukladu bez przywolania zasady podczepienia (moze ze wszystkich najwazniejszej): nielegalne interesy nalezy wlaczac w strukture oficjalnych dzialan instytucji posiadajacych wysoki prestiz w taki sposob, by ewentualne wyjasnienie kulis afer narazalo na szwank wizerunek owych instytucji.

W ten sposob rak bedzie sie powielal przez pokolenia, zapewniajac ochrone interesow oligarchicznej koterii.

Opisane powyzej mechanizmy odbieraja narodowi mozliwosc prawdziwego podzwigniecia sie, ochrony wlasnych interesow, wyzwolenia energii i sil witalnych, ktore wiekszosci ludzi pozwolilyby na dobrobyt, a Polsce na konkurencje z innymi narodami i silnymi grupami interesow.

Nie dajmy sie omamic - nikt jeszcze nie wymyslil lepszego systemu ochrony i realizacji interesow narodowych niz ten, ktory oferuje panstwo i jego instytucje. Nawet Zydzi, ktorzy choc system niepanstwowych instytucji opanowali do perfekcji, z tak wielkim zaangazowaniem i przy tak wielkich kosztach dazyli do stworzenia wlasnego narodowego panstwa. Bez odbudowy polskich instytucji nie bedzie szczescia w Polsce. Dlatego jesli ktos wysmiewa, atakuje, znieksztalca i niszczy instytucje, ktore od lat chronily nasza tozsamosc, m.in. Kosciol i rodzine, powinien byc uznany za zdrajce.

Andrzej Kumor
Mississauga
http://www.goniec.net


[ Wroc na poczatek ]


Szymon Szczara: Dlaczego jest tak zle, kiedy jest tak dobrze

(Goniec, 1-7 pazdziernika 2004)

Analogia pisania artykulow o ludziach, zwlaszcza na stanowiskach, moze byc czesanie. Mozna z wlosem, a mozna i pod wlos. Czeszac z wlosem podmiot naszych zabiegow wychodzi gladki, wylizany i przede wszystkim z dobrym samopoczuciem, jak na fotografii rodzinnej.

Z natury jestem przekorny i osobiscie, jako autor czy czytelnik, wole pod wlos. Podmiot naszych zabiegow wychodzi moze zmierzwiony, ale bardziej ludzki ze swoimi ulomnosciami i wadami, zwlaszcza gdy przy okazji odkrywamy zaczeski majace ukryc lysiejace miejsca. Zaleta tej ostatniej metody jest to, ze obnaza rzeczy, ktore mialy byc ukryte przed opinia publiczna, wada zas: czasami wywoluje histeryczne reakcje.

No i dostalo mi sie od samozwanczego "cenzora" z Kongresu za moje (cytuje) "piecioszpaltowe, zauroczone (?), spaczone (?), zgorszeniowe (?) i oburzeniowe krytykanctwo" zawarte w artykule pt. "Od zarzadu dialogu do zarzadu odwetu" -podsumowujacym prace ustepujacego Zarzadu Glownego KPK, a ktory przy okazji poucza polonijne media, co wolno pisac na temat prezesa tej organizacji. Wynika z tego, ze najlepiej nic nie pisac, bo nam, polonijnym prostaczkom, wara od krytycznej oceny KPK i jego zarzadu. Przepraszam, ale to juz przerabialismy w mojej komunistycznej ojczyznie PRL-u.

Doprawdy rozsmieszyl mnie paternalizm przedstawiciela KPK polaczony z narcystycznym egotyzmem i pelnym aluzji, ale malo czytelnym jazgotem w listach do redakcji "Gonca", gdzie Redakcja na wstepie zaznacza: "Zamieszczamy listy madre/glupie, powazne/niepowazne, chwalace/karcace i potepiajace nas w czambul". Nic dodac, nic ujac.

Po latach mlodosci spedzonych w PRL-u, cenie sobie Zachod za wolnosc myslenia, prawo do niezaleznosci pogladow i ich wyrazania, jak rowniez niezgadzania sie z rzadzacym establishmentem, bez obawy o policyjne represje. Po ukazaniu sie artykulu najwiekszym problemem, jak podkresla w swoim liscie Bohdan Ejbich, byla niemoznosc ustalenia mojego telefonu i adresu. Czy po to, aby wymienic poglady? Nie sadze, gdyz jak podano, z "paszkwilem" sie nie polemizuje. Publiczne ujawnienie przez czlonka Komisji Rewizyjnej KPK, ze probowano zebrac informacje o mnie, naruszaja obowiazujace prawo o ochronie dobr osobistych i jest niczym innym tylko szpiclowaniem osob, ktore maja odwage myslec inaczej. Jest to powod do glebokiej troski dla nas wszystkich.

Ale sa i dobre strony. Po artykule otrzymalem slowa poparcia od dzialaczy organizacji kongresowych oraz ludzi niezwiazanych z KPK, ktorym leza na sercu sprawy Polonii i jej wlasciwej reprezentacji w zyciu politycznym Kanady. Wdziecznosc za to, ze jest ktos, kto osmielil sie wypowiedziec publicznie to, o czym poszeptuje sie w kuluarach organizacji polonijnych. Rowniez dotarlem do materialow na temat dzialalnosci ZG KPK, ktore kursuja wsrod organizacji kongresowych, ale o ktorych szersze grono nie jest informowane, choc materialy te nie sa objete klauzula tajnosci. Sa to materialy ciekawe, ktore daja duzo do myslenia, choc po przeczytaniu budza niesmak i wstyd na pozalowania godny stan naszej polonijnej sceny politycznej.

Kazdy z nas ma prawo zadac proste pytanie: "Co obecny zarzad KPK osiagnal dla naszej grupy etnicznej?". Okazuje sie, ze po odrzuceniu wszystkich reprezentacyjnych uroczystosci, przecinania wstazeczek i usmiechow do uroczystych fotografii, wychodzi na to, ze nic. Podobnie jak w bajeczce o nowych szatach krola, nasza polityczna reprezentacja jawi nam sie gola jak swieci tureccy. A czy tylko ja widze indolencje i nieudolnosc obecnej ekipy? Nic podobnego. W liscie jednego z dzialaczy okregowych KPK z czerwca tego roku do wszystkich organizacji kongresowych znajduja sie miedzy innymi nastepujace sformulowania, ktore odzwierciedlaja gleboki kryzys zaufania: "Z bolem stwierdzamy, ze obecny Zarzad Glowny KPK, nie jest zdolny reprezentowac Polonie Kanadyjska ani bronic interesow Kanadyjczykow polskiego pochodzenia" oraz "Postepowania Zarzadu Glownego KPK budza czesto watpliwosci czy Zarzad Glowny jest w pelni swiadomy faktu, ze Kongres Polonii Kanadyjskiej jest organizacja kanadyjska, calkowicie niezalezna od wladz Rzeczpospolitej Polskiej"!

Dlaczego jest tak zle, skoro nasza polonijna gora twierdzi, ze jest tak dobrze? Trudno byc spokojnym, kiedy patrzac na poczynania prezesa Sobockiego, rzuca sie w oczy zupelna nieznajomosc zasad zarzadzania, a o przywodztwie (leadership) to juz lepiej nie wspominac. I kogo tu obwiniac, jak nie osobe stojaca na szczycie Kongresu, za taki, a nie inny, stan rzeczy.

Zarzadzanie firma, kierowanie organizacja spoleczna, polityczna, a nawet rzadzenie panstwem ma z soba wiele wspolnego. Nie jest to dar nadprzyrodzony, ale sztuka, ktora mozna posiasc. Ronald Reagan byl tylko aktorem z zawodu i wszedl do historii, jako jeden z najbardziej wybitnych prezydentow Stanow Zjednoczonych, bo potrafil otoczyc sie zespolem ludzi, ktorzy wniesli to, czego sam nie posiadal.

Tak sie sklada, ze w Polsce ludowej zarzadzania nie wykladano nawet na uczelniach wyzszych, gdyz jak podaje B. Gorska, autorka wielu artykulow na temat systemu edukacyjnego w PRL-u, nastawienie bylo na produkowanie uleglych, pokornych i poddanych. W socjalistycznej gospodarce nakazowej ostatnia rzecza, ktorej oczekiwano od kadry kierowniczej, byla inicjatywa i umiejetnosc podejmowania samodzielnych decyzji.

G. Sobocki jest produktem polskiej uczelni technicznej z czasow PRL-u i podczas jego kadencji jako prezesa Kongresu mozna zauwazyc szreg ksiazkowych wrecz bledow zarzadzania, ktore pomagaja zrozumiec, dlaczego jego ekipa zawiodla:
  1. Nieumiejetnosc stworzenia zwartego i oddanego zespolu. Kierujacy musi byc dobrym "team-player", ktory potrafi stworzyc i poprowadzic zroznicowany zespol, bo tylko taki gwarantuje kreatywnosc i efektywnosc dzialania, zwlaszcza gdy sie ma do czynienia z tak zroznicowana organizacja, jaka jest Kongres.

    Nie jest tajemnica, ze obecny Zarzad Glowny KPK jest patologicznym przypadkiem "dysfunctional family". Wewnatrz zarzadu dziala "egzekutywa" - nieformalna grupa skupiona wokol prezesa - ktora decyduje o wiekszosci spraw, zanim trafia na zebrania zarzadu. Wywoluje to zniechecenie i wyobcowanie pozostalych czlonkow zarzadu, ktorzy czuja sie nieinformowani oraz maja poczucie, ze w ZG wyznaczono im tylko role firmowania decyzji "egezkutywy". Niezdrowy uklad spowodowal odejscie kilku dzialaczy. Kazdemu, kto wychowal sie w PRL-u, przychodzi tu na mysl "klika" - grupa klakierow i przytakiwaczy orbitujacych wokol lidera, spojona wodczano-biesiadnymi relacjami - ktora byla nieodzownym elementem komunistycznej sceny politycznej.

    Odrzucenie przez prezesa Kongresu zaproszenia do uczestnictwa w opracowaniu projektu ustawy regulujacej status "nielegalnych" wystosowanego przez ministra Judy Sgro mozna wytlumaczyc nie tylko brakiem wizji, ale przede wszystkim nieumiejetnoscia stworzenia zespolu specjalistow polonijnych, ktory by sie zajal tym zagadnieniem pod szyldem Kongresu. Pozniejsza dyskusja, jaka wystapila na lamach prasy, ujawnila, ze takich osob wsrod Polonii nie brakuje.

  2. To, co sie robi, jest wazniejsze niz to, co sie mowi, w przeciwnym razie traci sie wiarygodnosc. Po wyborach Sobocki zlozyl publicznie oswiadczenie, ze nowo wybrany ZG (cytuje) bedzie zarzadem dialogu, otwartym na wspolprace ze wszystkimi oraz postepowanie ZG bedzie cechowac pokora i co wiecej, bedzie szanowac niezaleznosc i samorzadnosc organizacji czlonkowskich.

    Jak to prezes rozumie, okazalo sie, kiedy wystapily roznice zdan wewnatrz zarzadu odnosnie do zajecia stanowiska wobec wypadkow w Credit Union oraz po protescie na samowole prezesa rwacego sie do pozbywania czlonkostwa w Radzie Kongresu szeregu "nieposlusznych" organizacji polonijnych. Mit dialogu prysnal, kiedy prezes Sobocki przylozyl po linii osobistej obu oponentom, kwestionujac ich zdolnosc sprawowania funkcji w Kongresie. Nie wspomne rowniez o kursujacych pozniej anonimach szkalujacych te same osoby.

    Milosiernej pokory prezesa doswiadczyl jeden z autorow protestu na dzialaczy z KPK z Peterborough, na ktorego prezes napisal na firmowym papierze KPK donos do pracy, aby go uciszyc. To nie dialog, to "bullying"!

    Takie drobnostki jak ignorowanie niewygodnych listow i pisemnych protestow, nawet od organizacji centralnych, staly sie norma.

    No coz, doszlismy do sytuacji, kiedy jedyna forma dialogu jest potakiwanie naszemu liderowi, i niech nikomu nie przychodzi do glowy miec inne zdanie, bo karzaca reka dosiegnie go wszedzie. I jak tu nie przyznac racji psychologom, ktorzy twierdza, ze jest niemal niemozliwe uwolnic sie od ideologicznych uprzedzen nabytych w mlodosci i patrzec na rzeczywistosc bez tej odruchowej niejako selektywnosci.

  3. Niezdolnosc delegowania zadan. Uwazana za jeden z najwiekszych bledow zarzadzania. Samodzielne -niczym przyslowiowa Zosia-Samosia - prowadzenie w Polsce przez Sobockiego spraw zwiazanych z przygotowaniem umowy w sprawie emerytur wypracowanych w kraju powoduje, ze po jego odejsciu zainwestowany wysilek czasowy i finansowy pojdzie na marne, z powodu braku kontynuacji. Zwracam uwage, iz kadencja prezesa KPK trwa tylko 2 lata, zas znajac nieruchawosc polskiej biurokracji, trzeba byc przygotowanym, ze sprawa umow bedzie ciagnac sie latami.

  4. Brak znajomosci zasad funkcjonowania organizacji, jaka jest KPK. Od kierujacego wymaga sie nie tylko zdolnosci kierowania ludzmi, ale rowniez znajmosc zasad funkcjonowania, misji Kongresu i uwarunkowan polityczno-socjalnych, w jakich organizacja dziala.

    Dzialania prezesa spowodowaly, ze juz coraz wiecej ludzi, wlacznie z dzialaczami Kongresu, ma watpliwosci, czy Zarzad Glowny wie, ze Kongres to organizacja kanadyjska, niezalezna od ambasady polskiej. Pozbawienie przez prezesa Sobockiego mandatow w Radzie KPK i rozwiazywanie okregow jest nieznajomoscia statutu, ktory takiej mozliwosci nie wymienia, choc sa opinie, ze jest to proba manipulowania skladem Rady, by ja sobie podporzadkowac.

  5. Brak wizji i celow, do ktorych zmierza Kongres jako polityczna reprezentacja Polonii. Jako jeden z celow statut wymienia: "dazenie do zapewnienia czlonkom polskiej grupy pelnego udzialu w zyciu politycznym, ekonomicznym Kanady". Przez lata Kongres walczyl o uznanie go przez wladze kanadyjskie za wiarygodnego partnera. Kiedy sie taka okazja nadarzyla, to odrzucenie zaproszenia Kongresu do wziecia udzialu w opracowaniu projektu ustawy dla "nielegalnych"jest niczym innym tylko zdrada idealow pokolen dzialaczy Kongresu i ignorowaniem celow okreslonych w statucie. Stad nie dziwi mnie wniosek sfrustrowanego Richarda Boraksa, ktory ujawnil ten fakt i publicznie zwrocil sie do Sobockiego, by zrezynowal z funkcji.

  6. Ucieczka przed odpowiedzialnoscia. Bledy wszyscy popelniaja, ale nie wszyscy sie do tego przyznaja. Tak sie sklada, ze obecny prezes KPK nie popelnia bledow! A ta krytyka i ujawnianie coraz to nowych kompromitacji, to tylko zmowa wrogow prezesa, paszkwilowych krytykantow. "Okopowa" mentalnosc na dobre zagoscila w Kongresie. Tlumaczenie, jakoby prezes stal sie ofiara spisku, jest niczym innym tylko ucieczka przed odpowiedzialnoscia oraz odmowa przyznania, ze krytykom rowniez lezy na sercu dobro Polonii i Kongresu.

  7. Biernosc i ucieczka przed podejmowaniem decyzji, wedlug specjalistow od zarzadzania, jest niczym innym tylko niezdolnoscia kierowania! W kazdej organizacji wystepuja sprawy trudne i bolesne, ktore wymagaja odwaznych decyzji. Z uzyskanych informacji, podczas obecnej kadencji na rece prezesa KPK wplynely co najmniej trzy protesty:

    • w sprawie zenujacego listu czlonka ZG do ministra Sheili Copps dotyczacego reprezentantki Polonii w Canadian Ethnocultural Council;

    • w sprawie przyznania odznaki honorowej przedstawicielowi KPK w Peterborough, wystosowany przez ZNP w Kanadzie;

    • w sprawie dzialaczy KPK z Peterborough, wyslany przez czlonkow miejscowej Polonii.
    W pierwszym i drugim przypadku osoby/organizacje, ktore zlozyly ten protest, dalej czekaja na odpowiedz prezesa, a w trzecim, wiemy juz, jak sie to zakonczylo (patrz punkt 2).

  8. Brak taktu i dyplomacji. Czy to korporacja, organizacja spoleczna, czy tez rzad, wszedzie jest potrzebny takt, umiar, kontrola nad wlasnym zachowaniem i umiejetnosc odczytywania stanow emocjonalnych drugich. W przypadku Kongresu, ktory jest reprezentantem organizacji polonijnych czesto o bardzo roznych zapatrywaniach politycznych i celach, ma to szczegolne znaczenie. Roznic zdan w pogladach czy interpretacji statutu nie mozna sprowadzac do atakow personalnych, gdyz jest to nieuczciwa forma prowadzenia dyskusji i nieodwracalnie niszczy zaufanie do drugiej strony. Niestety, takie przypadki mialy miejsce, o czym wspominam wczesniej. Zas nie- odpowiadanie przez prezesa na "klopotliwe" listy odczytywane jest jako arogancja wladzy. Pretensje prezesa w zwiazku z pominieciem zaproszenia go podczas wizyty kardynala Glempa w 2003 r. nie powinny byc przedmiotem obrad ZG. Przeciek tej informacji do prasy polonijnej uderza w samego prezesa, ujawniajac malostkowosc i chorobliwa ambicje.

  9. Brak przeplywu informacji. Podzial ZG na "egzekutywe" i "reszte" powoduje, ze "reszta" utrzymywana jest w nieswiadomosci odnosnie do wielu istotnych spraw. Znamienna byla wypowiedz skarbnika KPK na ten temat, kiedy po kilku miesiacach wyszly na jaw protesty w sprawie dzialaczy z Peterborough. Rowniez wiele oddzialow i organizacji ma problemy ze zrozumieniem, co ZG wyprawia. Stad nie dziwia stwierdzenia dzialacza okregowego, przytoczone na poczatku artykulu, wypowiadajacego sie w imieniu kilku organizacji.

Ktos kiedys powiedzial, ze polityka sprowadza sie glownie do "damage control", ale moim zadaniem, jest to przyznanie sie do niekompetencji. Patrzac na nasze podworko, zastanawiam sie, czy musimy akceptowac dyletanctwo i niewykorzystane szanse? Dochodze do wniosku, ze to nie Polonia i jej brak zainteresowania sprawami naszej grupy, jak probuja przekonac mnie publicysci w polonijnej telewizji, lecz wlasnie slabosc Kongresu, wydaje sie byc najwieksza bariera w naszej drodze do zaistnienia jako grupy etnicznej w kanadyjskiej rzeczywistosci politycznej.

Szymon Szczara
szymonszczara@yahoo.com

http://www.goniec.net

[ Wroc na poczatek ]


KPK - 60. rocznica, Walny Zjazd 15-17 pazdziernika 2004

Jest to moj komentarz wyslany do redakcji "Gonca", gdzie od dluzszego czasu toczy sie dyskusja na tematy zwiazane z Kongresem Polonii Kanadyjskiej (KPK). Podobne publikcje pojawiaja sie w innych gazetach polonijnych oraz na Internet.

CzP



Od dluzszego czasu czytam listy p. Ejbicha, wlczajac w to kolejny w wydaniu "Gonca" z 1-7 X 2004, gdzie wystawial laurke dla prezesa Sobockiego i bez pardonu krytykowal prezesow najwiekszych organizacji polonijnych, ktore nie byly reprezentowanne przy jednym stole z Panem Prezesem oraz "Goscmi, ktorzy zawitali specjalnie na te uroczystosc prosto z Polski", jak to napisala rzeczniczka prezesa - pani Urszula Madej-Wojnarowicz. Oboje autorzy peanow pochwalnych na czesc p. Grzegorza Sobockiego nie tak dawno temu pisali takiez same dla bylego konsula w Toronto p. Jacka Junoszy-Kisielewskiego oraz bylego ambasadora RP w Kanadzie p. Pawla Dobrowolskiego. Ich artykuly byly drukowane w torontonskiej "Gazecie" oraz rozsylane do roznych mediow polonijnych i polskich po calym swiecie.

Coz za zbieg okolicznosci, ze wlasnie duet konsul Junosza-Kisielewski oraz ambasador Pawel Dobrowolski wyrzadzil wieksze szkody zorganizowanej Polonii kanadyjskiej niz przedstawiciele dyplomatyczni z czasow PRL. Obaj osobiscie jawnie angazowali sie w rozbijanie dzialalnosci Kongresu Polonii Kanadyjskiej - organizacji, ktorej zajelo wiele lat, zeby skupic ponad 200 roznych stowarzyszen polonijnych, uzyskac znaczacy status u wladz kanadyjskich, m.in. pomoc Polsce wstapic do NATO, itd. Ranga KPK wzrosla na poczatku lat 80-tych, gdy za kadencji p. Kaszuby podpisano nawet umowe z rzadem kanadyjskim w sprawie zezwolenia na sponsorowanie naszych rodakow poprzez KPK. Dzieki tej umowie Polonia kandyjska powiekszyla sie o dziesiatki tysiecy osob. Najlepszym przykladem jest Polonia osiadla w Mississauga.

Wielu dzialaczy, ktorzy byli w zarzadach lokalnych KPK, informowalo o aktywnej agitacji ambasadora oraz konsula z Toronto w czasie poprzedniej kampanii wyborczej do ZG KPK. Ambasador czynil to w czasie swoich wizyt we wszystkich zakatkach Kanady. Do akcji wlaczyl sie rowniez aktywnie wydawca "Gazety" p. Zbigniew Belz, ktory osobiscie pojechal na zjazd wyborczy KPK i prowadzil akcje okreslana przez delegatow jako "intimidation". Po przeczytaniu artykulu p. Andrzeja Kumora pt. "Dyktature umoczonych" z ostatniego wydania "Gonca", zaczely sie nasuwac jakies czarne skojarzenia: czyzby starano sie przetransplantowac "zasady umoczenia" na nasze kanadyjskie podworko...

Zbliza sie nowy zjazd wyborczy ZG KPK i juz widac rozkrecana agitacje ze strony tych samych kregow - "Gazeta", placowki dyplomatyczne RP a nawet "goscie prosto z Polski". Nawet pojawi sie moze tow. Longin Pastusiak, ktorego pupilem jest sam prezes Sobocki.

Chcialbym zwrocic uwage panu Ejbichowi, zeby rzucil okiem na Statut KPK. Podam tylko kilka ustepow z tego Statutu, dostepnego w calosci na stronie Kongresu pod: http://www.kpk.org

" Par. 1

The name of the organization is:
* in the Polish language: KONGRES POLONII KANADYJSKIEJ
* in the English language: CANADIAN POLISH CONGRESS
* in the French language: CONGRe'S CANADIEN POLONAIS

Par. 2

The area of jurisdiction of the Canadian Polish Congress is Canada.

...

Par. 5

1.The Canadian Polish Congress, identified also by the word "Congress" is an association of organizations of Poles in Canada, lay and religions of all faiths -- legally functioning on Canadian soil.

2. The Congress is a Polish Canadian organization. In its activities the Congress is guided by Canadian law, the good of Canada, of Canadian Poles and of the Polish Nation.

...

Par. 6

The objects of the Canadian Polish Congress are:

- to represent Polish Canadians
- to defend the well-being of Polish-Canadians
- to co-ordinate and otherwise support the work of Polish Canadian organizations in Canada
...
- to maintain and enhance contact with the Polish Nation while retaining full independence from the authorities of the Polish People's Republic and their agents."

Z przykroscia trzeba nadmienic, ze wielu z aktywnych dzialaczy organizacji polonijnych, ktore sa zrzeszone w KPK, zaczelo odczuwac skutki faktu, ze KPK zaczyna byc postrzegany przez kanadyjskie organa rzadowe bardziej jako wysuniety przyczolek agend rzadu RP niz jako kanadyjska organizacja. Zaczely pojawiac sie problemy z otrzymaniem i utrzymaniem tzwn. security clearance. Osoby, ktore sa zatrudnione na stanowiskach, gdzie wymagany jest odpowiedni poziom security clearance otrzymaly napomnienia, ostrzezenia i pouczenia. Niektorzy musieli odsunac sie od stanowisk w zarzadach.

Jestesmy Polakami i nigdy swojej polskosci sie nie wypieramy. Wrecz przeciwnie, staramy sie byc oredownikami tej polskosci i goraco strzezemy prawdziwie polskich tradycji, wiary, czci i honoru. Polska nadal jest nam droga sercu i zawsze spieszymy z pomoca w okolicznosciach kryzysow politycznych czy tez kataklizmow. Chcemy, zeby nasze dzieci i ich dzieci, i dzieci ich dzieci czuly te polskosc. Chcemy trzymac sie razem i wspolnie pielegnowac nasze polskie tradycje, bo tylko zjednoczeni mozemy to uczynic. Czyli jednosc Polonii lezy w naszym interesie wlasnym, a takze w interesie narodu polskiego, bo jaki narod nie chcialby dbac o swoich rodakow, ktorych losy rzucily poza granice rodzinnego kraju. Ale nie wypada, zeby konsulaty RP byly "kuznia kadr kierowniczych kandyjskich organizacji polonijnych".

KPK moglby byc bardzo pomocny w budowaniu silniejszego lobby dla interesow polskich w Kanadzie. Niestety, moze dlugo zajac odbudowanie nadszarpnietego zaufania rzadu kanadyjskiego oraz Polonii zanim dojdzie do bardziej aktywnego poparcia dla KPK i polskich placowek dyplomatycznych. Wiele bedzie zalezalo miedzy innymi od wynikow Walnego Zjazdu KPK, ktory odbedzie sie w Vancouver w dniach 15-17 pazdziernika 2004. W duzej mierze zalezec bedzie to rowniez od polityki prowadzonej przez nowego ambasadora oraz konsulow RP. Mamy nadzieje, ze nie bedzie tak jak bylo w ostatnich kilku latach.

Zyczyc nalezy udanych obrad delegatom na Zjazd.

Czeslaw Piasta


[ Wroc na poczatek ]


Longin Pastusiak - nota biograficzna

Polecany jest rowniez artykul pana Marka Kusiby "Zabka przez Atlantyk", ktory dostepny jest pod https://komott.net/main/june10_04.htm#longin
	    Druh Longin

	druh Longin uczyl nas
	salutowac do portretu Stalina
	... nawet jezeli nikogo
	nie ma w pokoju...

	   Anna Frajlich, Wiersz amerykanski

Urodzil sie 22 sierpnia 1935 roku w Ozorkowie kolo Lodzi (czesto podaje, ze w Lodzi). W 1959 ukonczyl studia magisterskie w Woodrow Wilson School of Foreign Affairs, University of Virginia w Charlottesville, a w 1960 - studia magisterskie na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Doktoryzowal sie m.in. na Wydziale Historii Wyzszej Szkoly Nauk Spolecznych w Warszawie. Profesorem nadzwyczajnym mianowano go w 1978 roku, zwyczajnym zas w 1986 roku.

W 1961 r. wstapil do PZPR i byl w niej do konca jej istnienia. Po zmianie nazwy partii czlonek SdRP. Po kolejnym przepoczwarzeniu sie PZPR w SLD kontynuje swoje czlonkowstwo i do dzis jest aktywnym czlonkiem tej partii. Pelnil funckje wiceprzewodniczacego Klubu Parlamentarnego SLD. Obecnie zasiada w Radzie Naczelnej tej partii. Obecnie jest senatorem na Senat RP V kadencji, gdzie pelni funkcje marszalka.

W latach 1963-94 byl pracownikiem Polskiego Instytutu Spraw Miedzynarodowych. Jako visiting professor wykladal na wielu uniwersytetach zagranicznych, przewaznie w USA. Jest autorem licznych publikacji z zakresu historii Stanow Zjednoczonych oraz stosunkow polsko-amerykanskich. W okresie PRL bardzo krytycznie nastawiony do USA i NATO.

Jest czlonkiem Komitetu Nauk Politycznych PAN. W latach 1967-98 byl czlonkiem Zarzadu Glownego Polskiego Towarzystwa Nauk Politycznych i przez trzy lata jego prezesem, w latach 1988-94 czlonkiem Komitetu Wykonawczego Miedzynarodowego Towarzystwa Nauk Politycznych, w 1991-94 - jego wiceprezydentem. Byl takze prezesem Towarzystwa Polska-Kanada (1986-1991), wiceprezesem Towarzystwa Polska-Republika Korei, czlonkiem Stowarzyszenia Euroatlantyckiego i czlonkiem Klubu Rzymskiego. Od 1991 do 2001 byl poslem.

Silne powiazania partyjne rowniez w zyciu prywatnym. Longin Pastusiak zonaty jest z Anna Ochab, corka Edwarda Ochaba I sekretarza KC PZPR z roku 1956. Ma corke Aleksandre i syna Feliksa.

8 lipca 2003 r. Prezydent RP Aleksander Kwasniewski podjal uroczystym obiadem gen. Wojciecha Jaruzelskiego w 80-lecie jego urodzin. W obiedzie uczestniczyli m.in. premier Leszek Miller, wicepremier Marek Pol i szef MSZ Wlodzimierz Cimoszewicz. List gratulacyjny z okazji urodzin przeslal W. Jaruzelskiemu Marszalek Senatu RP prof.Longin Pastusiak. Czytamy w nim
"W dorobku zycia godnym najwyzszego szacunku i uznania - czy to w zolnierskich sortach, czy prezydenckiej oprawie Belwederu - laczyl Pan zawsze prawosc i odwage, wiedze i wrazliwosc na sprawy spoleczne, poczucie obowiazku wojskowego i cywilnego z glebokim humanizmem. Zyskal Pan w spoleczenstwie polskim wielki szacunek".
Tow. Longin Pastusiak sam w swoich notach biograficznych zapomina nawet jednym slowem lub skrotem wspomniec o swojej zaszczytnej roli w szeregach PZPR, SdRP i SLD.

---

Edward OCHAB,
urodzil sie w 1906 r. Od 1929 r. w Komunistycznej Partii Polski. W latach 1939-44 w ZSRR, 1945-46 czlonek Sekretariatu KC PPR, 1954-68 czlonek Biura Politycznego KC PZPR. Od marca do pazdziernika 1956 r. I sekretarz KC. W latach 1964-68 przewodniczacy Rady Panstwa. W nastepstwie wydarzen marcowych w 1968 r. usunieto go z zycia politycznego. Zmarl w 1989 r.

[ Wroc na poczatek ]


Komunikaty Ottawskie              8 pazdziernika 2004