Czwartek, 14 stycznia 2021

Najstarszy na świecie polskojęzyczny biuletyn internetowy
1987 - 2021
Bardzo nieregularny


REDAKCJA i Prenumerata: Czesław Piasta redakcja@KomOTT.net
Niektóre numery archiwalne: http://www.KomOTT.net
https://www.facebook.com/komunikaty.ottawskie

Redakcja nie odpowiada za treść podawanych ogłoszeń oraz treści i opinie zamieszczone w listach czytelników.
W sprawie listów proszę kontaktować się bezpośrednio z autorami.

Komunikaty Ottawskie na Facebook i Twitter

Chcesz mieć codzienny kontakt z Komunikatami Ottawskimi - odwiedzaj stronę
https://www.facebook.com/komunikaty.ottawskie - dołącz do friends lub kliknij na guzik "follow"

KO na Twitter:  https://twitter.com/Kom_OTT

UWAGA: Komunikaty Ottawskie są rozsyłane z wielu kont poczty e-mail z powodu ograniczeń ilości adresów e-mail, na które wysyłana jest poczta w ciągu doby.  Redakcja sprawdza dość nieregularnie pocztę zaadresowaną na adres inny niż redakcja@komott.net


Ogłaszaj się w Komunikatach Ottawskich
Wszystkie ogłoszenia są bezpłatne.
Imprezy, wydarzenia, nekrologi, usługi, itp.
Wyślij e-mail na adres: redakcja@komott.net
  


W dzisiejszym wydaniu

- Zakaz opuszczania domu w Ontario.
        Stay-at-home order in Ontario.
- Test PCR na koronawirusa wymagany od pasażerów linii lotniczych, przylatujących do Kanady i USA.
        Coronavirus PCR test required for airline passengers flying into Canada and the U.S.
- Maria Knapik i Komunikaty Ottawskie zapraszają na wspólne śpiewanie kolęd
- Maria M.:   Kocie Opowieści
- Komunikaty Parafii Św. Jacka Odrowąża w Ottawie
- Listy do redakcji
      - Wojciech Remisz: WSPOMNIENIE - Andrzej Jordan-Rozwadowski
      - Zofia Wald-Mroz: Long Term Care service dla Polonii Ottawskiej
      - Nowy cennik opłat konsularnych
      - KONKURS "BYĆ POLAKIEM" - XII EDYCJA 2021 r.
      - Międzynarodowy konkurs IPN dla uczniów z całego świata "Epizody z najnowszej historii Polski w komiksie"
      - Leczenie onkologiczne i rehabilitacja Szymonka


_____________


Dzisiejsze wydanie na stronie internetowej (kliknij na link):  https://komott.net
Dla wielu osób może to być wygodniejsza forma czytania Komunikatów - sprawdź.


Pogoda dla Ottawy
https://weather.gc.ca/city/pages/on-118_metric_e.html

Spodziewane "marznące deszcze" oraz opad śniegu (piątek w nocy i sobota do 15 cm). Ochłodzenia od poniedziałku do końca miesiąca. Spodziewane otwarcie Kanału Rideau, z pewnymi ograniczeniami.
 

Zakaz opuszczania domu w Ontario

Nakaz dotyczący pozostania w domu rozpoczął się o 12:01 dzisiaj (czwartek, 14 stycznia 2021) rano i został wprowadzony przez rząd Forda w celu ograniczenia rozprzestrzeniania się COVID-19, ponieważ grozi on przytłoczeniem systemu opieki zdrowotnej prowincji.

Od 14 stycznia 2021 r. O godzinie 12:01 w całym Ontario obowiązuje nakaz pozostania w domu.

Powinieneś wychodzić tylko z powodu potrzeb, takich jak:
  • zdobywanie pożywienia, napojów lub leków
  • chodzenie na wizyty lekarskie
  • wspieranie członków społeczności wymagających pomocy
  • opieka nad dzieckiem
  • uczęszczanie do szkoły lub szkoły policealnej
  • wyjście do banku
  • dostęp do usług instytucji rządowych
  • ćwiczenia lub spacery ze zwierzętami
  • wyjście do pracy, jeśli nie możesz tego zrobić zdalnie
Firmy muszą zapewnić wszystkim pracownikom pracę z domu, jeśli to możliwe.

Nie wyjeżdżaj poza swój region lub prowincję, chyba że jest to absolutnie konieczne.

Rząd Ontario wydał ostrzeżenie alarmowe na wszystkie telefony komórkowe, telewizory i radia, ostrzegając, że w prowincji obowiązuje nakaz pozostawania w domu. Ostrzeżenie zostało wydane o godzinie 10:00 w czwartek przez radcę prawnego Ontario, Sylvia Jones.



„Obowiązuje nakaz pozostania w domu. Wychodź z domu tylko w podstawowych celach, takich jak jedzenie, opieka zdrowotna, ćwiczenia zdrowotne lub praca. Takie jest prawo. Zostań w domu, bądź bezpieczny, ratuj życie” - czytamy w ostrzeżeniu.

Nakaz ten wymaga od mieszkańców pozostania w domu z wyjątkiem niezbędnych wyjść, takich jak dostęp do opieki zdrowotnej, zakupy spożywcze lub ćwiczenia na świeżym powietrzu.

Prowincja stwierdziła, że ​​nie ma ustalonej definicji tego, co jest „istotne”, ponieważ każdy ma swoje wyjątkowe okoliczności i uwarunkowania regionalne.

Nie ma ograniczeń co do tego, ile razy ludzie mogą opuszczać swoje domy dziennie ani jak długo mogą być poza domem. Premier Doug Ford wezwał ludzi do kierowania się „najlepszym osądem” przy podejmowaniu decyzji, czy wyjść.

Zamieszanie wokół tego, co mieszkańcom Ontario wolno robić w związku z nakazem pozostania w domu, skłoniło rząd prowincji w środę do opublikowania listy odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania, które otrzymali od czasu ogłoszenia tego środka.

Nakaz pobytu w domu będzie obowiązywał przez co najmniej 28 dni. O ile wyjście nie jest uważana za niezbędne, mieszkańcom Ontario nakazuje się pozostanie w domu przez całą dobę.

Odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania dotyczące nakazu pozostania w domu można znaleźć tutaj:

https://toronto.ctvnews.ca/ontario-addresses-confusion-about-new-stay-at-home-rules-these-are-the-answers-to-your-top-questions-1.5264068

Więcej szczegółów znajdziesz tutaj:
https://covid-19.ontario.ca/zones-and-restrictions

Stay-at-home order in Ontario

The stay-at-home order began at 12:01 on Thursday morning and has been put in place by the Ford government to curb the spread of COVID-19 as it threatens to overwhelm the province’s healthcare system.

As of January 14, 2021 at 12:01 a.m., a stay at home order is in effect for all of Ontario.

This means you must stay at home. You should only go out for necessities, such as:

  • getting food, beverages or medication
  • going to medical appointments
  • supporting vulnerable community members
  • child care
  • attending school or a post-secondary institution
  • going to a bank
  • accessing government services
  • getting exercise or walking pets
  • going to work, if you can’t do it remotely

Businesses must ensure that all employees work from home if they can.

Do not travel outside your region or the province unless absolutely necessary.

The Ontario government has issued an emergency alert to all cellphones, televisions and radios warning that the province's stay-at-home order is now in effect. The alert was issued at 10 a.m. on Thursday by Ontario's Solicitor General Sylvia Jones.

"A stay-at-home order is in effect. Only leave home for essential purposes such as food, healthcare, exercise or work. It’s the law. Stay home, stay safe, save lives," the alert read.

The order requires residents to stay home except for essential outings, such as accessing health care, shopping for groceries, or outdoor exercise.

The province has said there's no set definition for what is "essential" because everyone has their own unique circumstances and regional considerations.

There's no limit on how many times people can leave their homes per day, or on how long they can be out. Premier Doug Ford has urged people to use their "best judgment" in deciding whether to go out.

Confusion surrounding what Ontarians are allowed to do during the stay-at-home order prompted the provincial government on Wednesday to release a list of answers to the most-asked questions they have received since the measure was announced.

The stay-at-home order will remain in effect for at least 28 days. Unless an outing is considered essential, Ontario residents are being ordered to stay home at all hours.

Some answers to the most frequently asked questions about the stay-at-home order could be found here:

https://toronto.ctvnews.ca/ontario-addresses-confusion-about-new-stay-at-home-rules-these-are-the-answers-to-your-top-questions-1.5264068

More details might be found here:
https://covid-19.ontario.ca/zones-and-restrictions

Test PCR na koronawirusa wymagany od pasażerów linii lotniczych, przylatujących do Kanady i USA

Kanada wymaga od 7 stycznia 2021, aby wszyscy pasażerowie linii lotniczych w wieku powyżej 5 lat, podróżujący do tego kraju, mieli negatywny wynik testu PCR na koronawirusa, zrobionego nie wcześniej niż 72 godziny przed odlotem. Nawet z wynikiem negatywnym, przylatujący  pasażerowie nadal muszą poddać się kwarantannie przez 14 dni.

Podróżni przylatujący do Stanów Zjednoczonych z międzynarodowych miejsc docelowych będą musieli przedstawić dowód negatywnego wyniku testu na koronawirusa przed wejściem na pokład. Amerykańska Centrala Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) ogłosiła te wymagania we wtorek i oświadczyła, że wejdą one w życie 26 stycznia.

CDC stwierdziło, że podróżni muszą przejść test wirusowy w ciągu trzech dni przed lotem do USA.

Pasażerowie będą musieli okazać dowód negatywnego wyniku swojej linii lotniczej przed wejściem na pokład. Jeśli pasażer nie przedstawi dokumentacji dotyczącej negatywnego wyniku testu lub wyzdrowienia z COVID-19, lub zdecyduje się nie przystępować do testu, linia lotnicza musi odmówić przyjęcia na pokład, mówi CDC. Nie ma wymogu kwarantanny po przylocie do USA.

Wiecej bieżących informacji:  https://travel.gc.ca/
Coronavirus PCR test required for airline passengers flying into Canada and the U.S.

Canada requires all airline passengers over age 5 bound for that country to have a negative PCR coronavirus test. Even with a negative test, arriving passengers are still required to quarantine for 14 days.

Travelers flying into the United States from international destinations will be required to show proof of a negative coronavirus test before boarding their flight. The U.S. Centers for Disease Control and Prevention announced the policy Tuesday and said it would take effect Jan. 26.

The CDC said travelers must get a viral test within three days before their flight to the U.S. Passengers will have to show proof of a negative test to their airline before boarding. If a passenger does not provide documentation of a negative test or recovery from COVID-19, or chooses not to take a test, the airline must deny boarding, the CDC says. There is no requirement of quarantine after arrival into the U.S.

More up-to-date info: https://travel.gc.ca/


Maria Knapik i Komunikaty Ottawskie zapraszają na wspólne śpiewanie kolęd
Niedziela, 17 stycznia 2021, godz. 18:00 (6:00 PM)
 


Zapraszamy na wspólne śpiewanie kolęd w niedzielę 17 stycznia 2021, godz. 18:00 (6:00PM).
Będzie to sesja ZOOM, w czasie której będzie okazja towarzyszyć pani Marii Knapik we wspólnym śpiewaniu kolęd.

Link do sesji ZOOM:
https://us04web.zoom.us/j/79682229837?pwd=eVNpdGNWbFRYS3JkZ002RWM5MkdzQT09

ZOOM Meeting ID:   796 8222 9837
Passcode:         944bRU


Spotkanie to odbędzie się z inicjatywy pani Marii Knapik, która chciałaby umożliwić nam spotkanie się wirtualnie, gdy nie jest to możliwe w miejscu publicznym. Jest to okres, gdy mogliśmy wspólnie śpiewać kolędy, które tak są nierozerwalnie związane z naszą polską tradycją. Będzie to okazja, żeby poczuć, że jesteśmy razem, mimo dodatkowych restrykcji, które nas obowiązują od dzisiaj.

Dwa słowa odnośnie sesji ZOOM.

Będzie nas zapewne spora grupka, więc prośba żeby unikać zakłóceń:
  • Głównie chodzi nam o to, żeby można było pośpiewać w swoim pokoju, w towarzystwie osób uczestniczących w sesji, z podkładem muzycznym i głosem wiodącym pani Marii.
  • Najlepiej mieć swój mikrofon na "mute" - wyłączony, jeśli chcemy porozmawiać z kimś w naszym pokoju.
  • Upewnij się, że nie ma hałasu w twoim otoczeniu, jeśli masz włączony mikrofon: wyłączony telewizor, radio, piesek w innym pokoju, itp.
 
Do zobaczenia i usłyszenia w niedzielę o godz. 18:00!
________

Przygotuj sobie teksty niektórych kolęd, które są rozważane przez organizatorów:
  • Cicha noc
  • Mizerna cicha
  • Lulajże Jezuniu
  • Przybieżeli do Betlejem
  • Oj Maluśki, Maluśki
  • Jezusa Narodzonego
  • Hej w Dzień Narodzenia


W pewnym małym miasteczku...

Maria M.

Kocie Opowieści

W małym miasteczku położonym pomiędzy dwiema metropoliami, przekrój demograficzny populacji jego mieszkańców był specyficzny. Położenie oraz dostępne serwisy, zachęcały do osiedlania się osoby przechodzące na emeryturę, jak także rolników z okolicznych wsi, którzy gospodarstwa swoje sprzedawali lub przekazywali młodszym pokoleniom. Osoby w tym momencie życia mają zwykle więcej czasu do dyspozycji, często też szukają towarzystwa czworonożnych przyjaciół, którymi mogą się opiekować.

Lokalne kliniki weterynaryjne oferowały różnego rodzaju serwisy, od okresowych badań kontrolnych, po zabiegi chirurgiczne. W poczekalni jednej z nich znajdowały się dwie kobiety. Młodsza, w okularach siedziała spokojnie, w oczekiwaniu na badanie kontrolne kota, który leżał w torbie postawionej tuż przy jej nogach. Druga nieco starsza zmieniała kilkakrotnie pozycję, niespokojnie czekając na wyniki testów przebywającego od wczoraj w klinice kota. Na kolanach trzymała czerwoną torebkę, która swoim stylem odbiegała od aktualnie obowiązującej mody. Kobieta lubiła akcesoria nieco oryginalne, pochodzące raczej z przeszłości, czym czasami zwracała na siebie uwagę.

Obie kobiety patrzyły na kartkę papieru przypiętą do tablicy ogłoszeniowej. Na niej oprócz numeru telefonu i kilku słów napisanych ręcznie w pośpiechu, umieszczone było zdjęcie kota, od kilku dni nie wrócił do domu. Ktoś prosił o pomoc w odnalezieniu swojego przyjaciela.

- Zdaję sobie sprawę jak niepokoi się właściciel – nadmieniła kobieta w okularach.

- Ja również – westchnęła kobieta z czerwoną torebką – co przypomniało mi historię z mojego dzieciństwa dotyczącą kotów.

Otóż kiedy byłam małą dziewczynką, hej, mieszkałam z rodzicami na obrzeżach miasta, w dwupiętrowej kamienicy, na poddaszu. Mama w tym czasie nie pracowała, zajmując się moim wychowaniem, jak również opiekowała się swoją sparaliżowaną matką, a moją babcią. Miejscem gdzie spędzaliśmy najwięcej czasu, była kuchnia. Tu zawsze w zimie było ciepło od dużej płyty na węgiel, a w lecie słonecznie i wesoło, gdyż okna wychodziły na południe, od strony podwórka. Lubiłam spędzać czas w kuchni, siedząc na szafce, obserwując co dzieje się za oknami. W niedalekiej odległości od domu były małe zabudowania gospodarcze. Na dachu jednego z nich, przy pięknej, słonecznej pogodzie, często leżał kot. Czarny z białym krawatem i skarpetkami tego samego koloru. Patrzyłam na niego z zazdrością, zdając sobie sprawę, że nigdy nie przytrafi mu się to, co mi groziło już od jakiegoś czasu. Zbliżał się wrzesień a z nim pora na rozpoczęcie mojej „kariery” w lokalnej szkole podstawowej. Od pewnego czasu prawie wszyscy członkowie rodziny zapewniali mnie o ważności edukacji, dodając, że proces przechodzenia przez wszystkie jej stopnie jest wyjątkowo trudny. W swojej dziecinnej desperacji szukałam możliwości uniknięcia tej sytuacji. Najlepszym rozwiązaniem wydawało mi się zajęcie pozycji kota, na słonecznym dachu. Więc ilekroć ktoś zadawał mi pytanie kim bym chciała zostać w przyszłości, moja odpowiedz była zawsze jedna i ta sama „Kotem”. Niektórzy podejrzewali, że nie zrozumiałam pytania inni, że tylko żartuję.

W tym momencie kobieta zamilkła.

- A co było dalej? – zapytała kobieta w okularach.

- Nie tylko rozpoczęłam naukę pierwszego września, podobnie jak inne dzieci, ale przeszłam przez wszystkie poziomy systemu oświaty, z uniwersytetem włącznie.

- Interesujące w jak różny sposób koty pojawiają się i znikają w naszym życiu – dodała kobieta w okularach - co mi przypomniało zupełnie inną historię, którą usłyszałam od znajomego weterynarza.

Otóż, ponieważ była to jego pierwsza praca, wielu czworonożnych pacjentów pozostało w jego pamięci na długo. Jednym z nich był szary kot. Był ostatnim poniedziałkowym pacjentem jaki pojawił się w klinice wraz ze swoim obecnym opiekunem. Nie pomyliłam się słowo „obecnym” to właściwe określenie.

Mężczyzna twierdził, że kot zjawił się niespodziewanie w jego ogrodzie. Siedział pewnego ranka pod ogrodowym stołem i spoglądał na drzwi domu. Początkowo mężczyzna go ignorował, udając że go nie widzi, ale kiedy zaczął padać deszcz zlitował się nad kotem i zaprosił go do domu. Kot szybko przyzwyczaił się nie tylko do niego i jego codziennych zwyczajów, ale też znalazł sobie miejsce pomiędzy poduszkami starannie ułożonymi na kanapie. Wieczorami lubił wychodzić do ogrodu, ale rano zawsze czekał pod ogrodowym stołem. Mężczyzna postanowił zabrać go do kliniki weterynaryjnej, w celu dokonania podstawowego badania i koniecznych szczepień. Podczas oględzin weterynarza okazało się, że kot jest w bardzo dobrej kondycji, odpowiednie szczepienia zostały wykonane i może wrócić do domu. 

Po upływie około dwóch miesięcy mój znajomy egzaminował kolejnego kota. Tym razem „obecnym” właścicielem była kobieta. Opowiedziała jak kot niespodziewanie pojawił się u niej w ogrodzie, czekając cierpliwie po drugiej stronie drzwi prowadzących do domu. Nie była zbyt skłonna, żeby go zaprosić do środka, zdając sobie sprawę, że kot przychodzi do jej ogrodu tylko z wizytą. Po kilku dniach zmieniła jednak zdanie zastając kota co rano czekającego na nią. Wpuściła go do środka i zamówiła wizytę w klinice, żeby mieć pewność, że kot jest zdrowy oraz aby dokonać niezbędnych szczepień. Weterynarz stwierdził, że kot jest w doskonałej formie i po otrzymaniu podstawowych szczepień może wrócić do domu.

Po upływie prawie roku do kliniki przyszedł mężczyzna, aby dokonać okresowych badań kontrolnych swojego ulubionego kota. Kot został starannie zbadany i zaszczepiony a zdrowie jego nie budziło najmniejszych wątpliwości. Uspokojony mężczyzna z uśmiechem opuścił klinikę.

Po upływie może kolejnych dwóch miesięcy weterynarz egzaminował kota, którego właścicielką była tym razem kobieta. Badanie było raczej formalnością, gdyż kot był w bardzo dobrej kondycji. Jednak coś zastanowiło mojego znajomego. Podczas rozmowy z właścicielką okazało się, że kot jest wzorowym towarzyszem jej monotonnej codzienności. Jedyne co ją niepokoi to to, że co pewien czas znika na kilka tygodni, ale za każdym razem wraca do domu a jego stan nie budzi żadnych obaw. Jego futro jest gładkie i błyszczące, nie zauważyła utraty wagi a pazury są krótko przycięte.

W tym momencie weterynarz poprosił ją o chwilę cierpliwości, gdyż chciał na moment porozmawiać z sekretarką, której zlecił szybkie wyszukanie kartoteki kota, będącego w klinice około dwóch miesięcy temu. Po kilku minutach sekretarka pojawiła się w gabinecie z odpowiednią kartoteką. Weterynarz odnalazł numer telefonu właściciela i natychmiast do niego zadzwonił. Podczas krótkiej rozmowy okazało się, że kot nie sprawiał najmniejszego kłopotu, lubił tylko wychodzić na noc z domu i od czasu do czasu znikał na kilka tygodni, aby pewnego ranka nagle zająć miejsce pod ogrodowym stołem.

Było oczywiste, że mieszka w dwóch domach na zmianę, opuszczając jeden a pojawiając się w drugim. Tu kobieta na moment zawiesiła głos i przerwała swoje opowiadanie.

- I cóż takiego zdarzyło się dalej? – zapytała kobieta z czerwoną torebką.

- Nic szczególnego – odpowiedziała kobieta w okularach – kot miał po prostu dwóch właścicieli, do których był jednakowo przywiązany i obdarzał ich swoją obecnością sprawiedliwie.

Mój znajomy nie śledził już dalej jego losów, gdyż przeprowadził się do innej miejscowości i w niej kontynuował swoją praktykę.

Tymczasem w małym miasteczku, poza ścianami kliniki weterynaryjnej życie toczyło się swoim szczególnym rytmem. Ludzie zajęci byli ludzkimi sprawami, a koty? Jeden z nich zasługuje na szczególną uwagę. Oto jego historia.

W pewnym małym domu na rogu dwóch ulic, na parterze, mieszkał kot. Całe dnie przesiadywał na parapecie okna. Od małego był ciekawy tego co dzieje się po drugiej stronie szyby. Nowy, inny świat był za taflą szkła. Marzenia o byciu tam, gdzie nie dane mu było być, wypełniały jego serce. Najbardziej lubił podążać wzrokiem za białym puchem unoszącym się leniwie w powietrzu.

Pewnego dnia udało mu się przeniknąć przez barierę szkła. Biały puch pokrył jego futerko jak wilgotna wata. Leżący już na ziemi był zimny i lepki. Zabrudził mu łapki. Polizany okazał się bez smaku. Zawiedziony kot postanowił wrócić na parapet okna. Do ciepła, pełnej świeżej wody miski i marzeń.

_____________

Tekst zainspirowany prawdziwymi zdarzeniami, ale też również wizerunkiem kota siedzącego na parapecie okna w bezpiecznym cieple drewnianego domu, a zauważonego i utrwalonego na fotografii przez jej autora.





 


Komunikaty Parafii Św. Jacka Odrowąża w Ottawie