Piątek, 5 czerwca 2026

Najstarszy na świecie polskojęzyczny biuletyn internetowy
1987 - 2026
Bardzo nieregularny


REDAKCJA i Prenumerata: Czesław Piasta redakcja@KomOTT.net
Niektóre numery archiwalne: http:// www.KomOTT.net
https:// www.facebook.com/KomunikatyOttawskie

Redakcja nie odpowiada za treść podawanych ogłoszeń oraz treści i opinie zamieszczone w listach czytelników. W sprawie listów proszę kontaktować się bezpośrednio z autorami.

The editorial office is not responsible for the content of advertisements, the content and opinions contained in the readers' letters. With regard to letters, please contact the authors directly.

Komunikaty Ottawskie na Facebook i Twitter

Chcesz mieć codzienny kontakt z Komunikatami Ottawskimi - odwiedzaj stronę
https:// www.facebook.com/komunikaty.ottawskie - dołącz do friends lub kliknij na guzik "follow"

KO na Twitter:  https:// twitter.com/Kom_OTT

Kalendarz Ottawski:  
https://localendar.com/ public/komott

UWAGA: Komunikaty Ottawskie są rozsyłane z wielu kont poczty e-mail z powodu ograniczeń ilości adresów e-mail, na które wysyłana jest poczta w ciągu doby.  Redakcja sprawdza dość nieregularnie pocztę zaadresowaną na adres inny niż redakcja@komott.net

Msza św. "na żywo" w Saint Hyacinth Parish Ottawa   
https://swjacek- tv.click2stream.com

W dzisiejszym wydaniu

- Polka w Finale Tenisa Roland Garros
- Pogoda dla Ottawy
- Ogłoszenia:
     - Pogrzeb Zbigniewa Jana Pokinko, Środa, 10 czerwca, 1PM
- Kalendarz Ottawski
- Wiadomości
     - Wizyta Delegacji Dowództwa 3 Wrocławskiej Brygady Radiotechnicznej 
               im. gen. dyw. pil. dr Józefa Ludwika Zająca
     - Przychodzimy - Odchodzimy: Uroczystości pogrzebowe Weroniki Ramik
     - Aktywni Seniorzy PL: raporty ze spacerów:
            - Bank of Canada Museum
            - Rockliffe Park
            - Tulipany
            - The Lime Kiln Trail - Greenbelt
- Maria M. - W pewnym małym miasteczku: Żelazne Skrzydła
- Kącik Poezji - Rymowanki: Andrzej Wawryn - popołudnie starego Fauna
- Komunikaty Parafii Św. Jacka Odrowąża w Ottawie
- Wiadomości z Internetu - Linki 
- Kącik Humoru


Dzisiejsze wydanie na stronie internetowej (kliknij na link): https://komott.net
Dla wielu osób może to być wygodniejsza forma czytania Komunikatów - sprawdź.

Polka w Finale Tenisa Roland Garros



Maja Chwalińska (24 lata, Polska, aktualnie ok. 114. na świecie) sensacyjnie dotarła do finału Roland Garros 2026! To pierwsza kwalifikantka w historii, która zagra w finale French Open w erze open. 

Zaczynała od kwalifikacji (wygrała 3 mecze, by dostać się do głównej drabinki) — w sumie w drodze do finału 9 zwycięstw z rzędu w Paryżu (straciła tylko 1 set). 

W półfinale pokonała rozstawioną z nr 25 Dianę Shnaider 7:6(4), 6:4.

Przed turniejem miała za sobą tylko 1 wygrany mecz w main draw Wielkiego Szlema (GS), Wimbledon 2022.

To czwarta Polka w finale GS w singlu (po Iga Świątek i wcześniejszych). 

Maja Chwalińska (Polska, nr 114) vs Mirra Andriejewa (Rosja, nr 8)
Sobota 6 czerwca 2026, ok. 9:00 Ottawa
(15:00 w Paryżu).

Kort tenisowy:   Court Philippe-Chatrier, po finale debla mężczyzn.
 
To pierwszy finał GS dla obu zawodniczek. 

Andriejewa (19 lat) to faworytka (młoda, agresywna, w formie), ale droga Mai do finału to bajka, która może zakończyć się Happy Endem dla "Kopciuszka".

O Mai w skrócie:
Leworęczna, inteligentna, z bardzo dobrą techniką i „tenisowym IQ” (sama mówi o sobie „tennis freak” — godzinami ogląda mecze). Jest rówieśniczką Igi Świątek, znają się od najmłodszych lat.

W przeszłości miała problemy psychiczne i pauzowała w 2021.
Za awans do finału zarobi już ok. 1,4 mln euro (prawie podwoi swoje zarobki zdobyte w dotychczasowej karierze). 

Po turnieju wskoczy pewnie do top 30, może na 21. pozycję a przy wygranej nawet wyżej.

To jedna z najpiękniejszych historii tenisowych ostatnich lat – typowa „Cinderella story”. 

Powodzenia dla Mai jutro! 

Pogoda dla Ottawy

https://weather.gc.ca/en/ location/index.html?coords=45.403,-75.687


Ottawa, Ontario, Canada 10-Day Weather Forecast
https:// www.wunderground.com/forecast/ca/ottawa

Poniżej pogoda z innej strony internetowej:
https:// www.theweathernetwork.com/ca/14-day-weather-trend/ontario/ ottawa

Ogłaszaj się w Komunikatach Ottawskich
Wszystkie ogłoszenia są bezpłatne.
Imprezy, wydarzenia, nekrologi, usługi, itp.
Wyślij e-mail na adres: redakcja@komott.net

Redakcja sprawdza dość nieregularnie pocztę zaadresowaną na adres inny niż
redakcja@komott.net

Nie zwlekaj ! Komunikaty Ottawskie wychodzą nieregularnie - przeważnie w odstępach 6-10 dniowych. Jednogodzinne opóźnienie może spowodować dodatkową dłuższą zwłokę.


      



Przychodzimy - Odchodzimy
Zbigniew Jan (John) Pokinko
21 January 1955 - 8 January 2026



Zbigniew Jan (John) Pokinko
21 January 1955 - 8 January 2026


The family of the deceased informs that a funeral will take place 
on Wednesday, June 10, 2026, at 1:00 PM 
at the cemetery at St. Isidore Roman Catholic Church, 
1135 March Rd, Kanata, ON K2W 1B7 (map).





Zbigniew Jan (John) Pokinko
21 stycznia 1955 - 8 stycznia 2026


Rodzina zmarłego zawiadamia, że pogrzeb odbędzie się 
w środę, 10 czerwca 2026 o godz. 13:00 (1:00 PM) 
na cmentarzu przy St. Isidore Roman Catholic Church, 
1135 March Rd, Kanata, ON K2W 1B7 (mapa).




 


Kalendarz Ottawski w skrócie

  • Wtorek, 9 czerwca 2026, godz. 10:00 - Spacer: Park Moussette - Gatineau
  • Sobota, 13 czerwca, 2026, 11:00 do 23:00 - Polski Piknik Montreal - Park Jeanne Mance
  • Środa, 17 czerwca 2026 godz. 18:30 - Film: Jutro czeka nas długi dzień
  • Czwartek, 18 czerwca 2026, godz. 10:00 - Spacer: Zwiedzanie miasteczka Almonte
  • Sobota, 20 czerwca, 2026, 17:30 - Kawiarenka - sala parafialna Św. Jacka
  • Wtorek, 23 czerwca 2026, godz. 10:00 - Spacer: Westboro Beach - Kichi Zibi Mikan Pkwy
  • Sunday, July 5, 2026, 6:30 PM - Piano Concert by Monika Paluch, Poland
  • Wtorek, 7 lipca 2026, godz. 10:00 - Spacer: Mini Golf Gardens, 2 Colonnade Rd, Nepean



  • Aktywni Seniorzy PL rozpoczynają już 3 letni sezon wspólnych spacerów. Lato w mieście może być piękne i niedrogie. Odwiedzimy stare trasy i odkryjemy nowe ciekawe zakątki miasta i jego okolic.

    Przypominam: od CZERWCA godzina spotkań jest przesunięta na 10:00 rano ze względu na wysokie temperatury.

    Wtorek 9 czerwca 2026, godz 10:00 amPark Moussette - Gatineau


    Spotkanie na parkingu przy Centre Communautaire Tetreau - 
    361 Bd de Lucerne, Gatineau, QC (mapa)

    Park Moussette jest położony na północnym brzegu rzeki Ottawy, dokładnie na wprost Remic Rapids Park. Ciekawie zagospodarowany park z boiskami do letnich sportów jak tenis, baseball, siatkówka, a dla starszych gry w kule. Posiada tez duza strzeżona piaszczysta plażę. Przejdziemy trasą wzdłuż rzeki do Brebeuf Park i dalej w kierunku Park de Portageurs. Wzdłuż trasy można podziwiać piękne widoki na przeciwny brzeg - Lebreton Flats i centrum Ottawy. 

    Zapraszamy, 
    organizatorzy Aktywni Seniorzy PL.
    Kontakt:  Monika 613-979-7445  m.roczniak@yahoo.com



    Polski Piknik Montréal 2026



    🇵🇱 Festiwal Polski Piknik powraca! 🇵🇱
    📍 Zapraszamy w sobotę 13 czerwca do parku Jeanne-Mance w godzinach 11:00–23:00 na cały dzień (i wieczór!) pełen polskiej atmosfery!
    ✨ Wstęp wolny!
    W programie:
    🎶 Występy na żywo: Lydia Képinski, Polky, Akademia Białego Orła i inni
    🍽️ Polskie specjały: kiełbasa, pierogi, pączki oraz polskie piwo (dostępne opcje wegetariańskie)
    🎨 Warsztaty artystyczne i kulturalne
    👨‍👩‍👧‍👦 Atrakcje dla całej rodziny
    👉 Zaproś znajomych i świętuj razem z nami!
    ℹ️ Informacje praktyczne:
    🐶 Psy mile widziane
    Ⓜ️ Metro: Mont-Royal i Place-des-Arts
    🚌 Autobusy: 11, 80, 97, 125, 144, 480
    🚗 Płatny parking w pobliżu:
    • 3840 rue Saint-Urbain (12 $/dzień)
    • 4510 rue Clark (30 $/dzień)
    • 300 rue Léo-Pariseau (30 $/dzień)
    🅿️ Parking miejski w Montrealu:
    • Bilet dzienny (kod: PMR01 – 16 $/dzień)
    • Info: https:// www.agencemobilitedurable.ca/.../ permis- journalier
    • Mapa parkingów: https:// www.agencemobilitedurable.ca/.../ carte-du...
    Jesteśmy organizacją non-profit z Montrealu, która promuje polską sztukę, kuchnię, talenty i kulturę – i nie tylko!
    W tym roku festiwal Polski Piknik organizowany jest we współpracy z Polskim Instytutem Naukowym w Kanadzie.
    🇵🇱 Do zobaczenia! 🇵🇱

    Więcej informacji:  https://www.facebook.com/share/1G7xJaHz63/




    „Jutro nas czeka długi dzień” – historia lekarki z misją
     


    W Jeevodaya mieści się ośrodek wychowawczo-leczniczy dla trędowatych oraz ich rodzin. To właśnie tutaj przed trzydziestoma kilkoma laty Helena Pyz przyjechała z Polski, aby pomagać chorym i głodnym dzieciom.

    Od końca lat 80. opiekuje się chorymi na trąd w Indiach. „Jutro nas czeka długi dzień” to opowieść o zmaganiach z problemami na misji i walki o zdrowie poważnie chorych ludzi polskiej misjonarki w Indiach. Choć sama jest niepełnosprawna i czasem nie ma już sił to nie opuszcza swoich podopiecznych całkowicie się im poświęcając.

    Kim jest Helena Pyz?
    To kobieta z bogatym życiorysem. Po ukończeni warszawskiej Akademii Medycznej zajmowała się chorymi w przychodniach w stolicy. W latach 80 organizowała struktury „Solidarności” w warszawskim środowisku medycznym. Była przewodniczącą związku w przychodni na warszawskiej Woli. Od początku lat 70. Zaangażowana w działalność społeczną, członkini Instytutu Prymasa Wyszyńskiego, nagrodzona za swoje zaangażowanie najwyższymi odznaczeniami państwowymi.

    Kobieta z misją
    Sama jest osobą niepełnosprawną. W wieku 10 lat zachorowała na Heinego– Medinę, co uwrażliwiło ją na potrzeby ciężko chorych. W 1986 r. dowiedziała się o ciężkiej chorobie księdza Adama Wiśniewskiego, polskiego lekarza i misjonarza, założyciela Ośrodka Rehabilitacji Trędowatych w Jeevodaya w Indiach. Ta wiadomość była dla niej inspiracją, aby nieść pomoc właśnie tam. W 1989 r. po raz pierwszy wyjechała do Indii.

    Dziś jest szefową stowarzyszenia i skarbnikiem stowarzyszenia, które prowadzi razem z księżmi Pallotynami. Prowadzą ośrodek w Jeevodaya dla osób dotkniętych trądem i najuboższej ludności, dwie przychodnie wyjazdowe i organizują opiekę w koloniach, gdzie izolowani są trędowaci. Opłaca ludzi, prowadzi aptekę i opiekuje się ponad 400 dziećmi z ośrodka.

    Z biegiem lat coraz wyraźniej odczuwa swoją słabość, lecz siła charakteru nie pozwala jej skapitulować przed własną chorobą. Długotrwała obserwacja dokumentalna pozwala zrozumieć, na czym polegała wyjątkowa rola misjonarki i lekarki. W otoczeniu ludzi lekkomyślnych doktor Helena wydaje się być jedyną osobą, która dostrzega sens działalności ośrodka oraz jego bezinteresowny charakter.

    Dlaczego warto zobaczyć „Jutro nas czeka długi dzień”?
    To opowieść o misji i poświęceniu dla innych. Inspirująca historia niepełnosprawnej kobiety, która poświęca swoje życie dla cierpiących chorobę i niedostatek. Opowieść o wyjątkowym człowieku. 

    „Jutro nas czeka długi dzień” można obejrzeć w Domu Polskim SPK w środę, 17 czerwca 2026 o godz. 18:30. W programie wieczoru przewidziana jest projekcja filmu i spotkanie z reżyserem.

    Jutro czeka nas długi dzień reż. i scenariusz Paweł Wysoczański (trailer):
    https://www.youtube.com/watch? v=vBvqKxrAKbw



    Czwartek, 18 czerwca 2026, godz 10:00 amZwiedzanie miasteczka Almonte

    Almonte, turyści przy pomniku Jamesa Naismitha - wynalazcy koszykówki.

    Spotkanie na parkingu przy John Levi Community Center - 
    182 Bridge St, Almonte, ON K0A 1A0 (mapa)

    Wybraliśmy to miasteczko ze względu na historię włókiennictwa, ale i współczesne sławę. To idealne miejsce na dzień wycieczki z Ottawy – historyczne, fotogeniczne, z dobrą atmosferą małego miasteczka i ciekawą historią przemysłową + koszykówką.

    Miasteczko tekstylne, dawniej nazywane „Little Manchester of Canada” – w XIX wieku było ważnym ośrodkiem przemysłu wełnianego w Kanadzie.

    Almonte było plenerem do wielu filmów Hallmark, głownie o tematyce Christmas Holiday i stąd nazywane niekiedy „Canada’s Hallmark Town”. 


    W Almonte (właściwie na farmie w pobliżu) urodził się w 1861 r. James Naismith – wynalazca koszykówki. To najsłynniejszy „lokalny bohater” – w centrum stoi jego pomnik, jest muzeum (w Mill of Kintail) i coroczny turniej kosza 3x3. 

    Spacerem przejdziemy po historycznej części miasta, ale też będziemy podziwiać malowniczą Mississippi River. Na koniec zwiedzimy muzeum włókiennictwa, które jest otwarte tylko od czwartku do niedzieli i dlatego zmieniliśmy dzień naszego spotkania na czwartek. 

    Pobyt w Almonte planujemy na około 3 godzin - z możliwością zjedzenia lunchu w lokalnym bistro lub kawiarni.

    Zapraszamy, 
    organizatorzy Aktywni Seniorzy PL.
    Kontakt:  Monika 613-979-7445  m.roczniak@yahoo.com





    Wtorek, 23 czerwca 2026, godz 10:00 amWestboro Beach- Kichi Zibi Mikan Parkway


    Spotkanie na parkingu blisko Westboro Beach (mapa)

    Po prawie 2 latach prac rewaloryzacji tej części wybrzeża Ottawa River, które kosztowały prawie $23 mln, NCC otworzyło plażę i nowy pawilon, w którym mieści się restauracja i plażowy bar. Od razu stało się miejscem spotkań dla mieszkańców stolicy przez cały rok. Wzdłuż ścieżek ustawiono tablice informacyjne o ciekawej geologicznej historii rzeki. Przejdziemy wzdłuż trasy do Mud Lake.

    Zapraszamy, 
    organizatorzy Aktywni Seniorzy PL.
    Kontakt:  Monika 613-979-7445  m.roczniak@yahoo.com




    Dear Vistula's Friends! 

    Save the date for the Piano Concert, event of classical music by the artist from Poland and the two Polish dances performance by Vistula Polish Dance Group on Sunday, 5 July, 2026, beginning 6:30 pm, at the Southminster United Church, 15 Aylmer Ave, Ottawa (map).

    Vistula Polish Dance Group is pleased to be the organizers of the upcoming piano concert of Chopin and a modern day composers of the classical music. The performing pianist is a young and talented artist, Monika Paluch from Brzoza Królewska, a village located near Rzeszów (Podkarpackie Voivodeship) in Poland.

    Monika Paluch is a graduate of the Krzysztof Penderecki Academy of Music in Krakow, where she studied piano under the guidance of Prof. Mirosław Herbowski. 

    Her artistic journey and achievements include:
    • Performances: she has performed internationally in Iceland (Akranes, Borgarnes, Reykjavik) and Poland (e.g., Leżajsk and the United Arts Festival Domanze).
    • Festivals: Participant in the Gloria Artis Piano Festival in Vienna, the Duettissimo International Piano Duo Festival in Krakow, and the Cieszyn Meetings with Music.
    • Masterclasses: She honed her skills at the 12th and 15th International Piano Courses in Katowice.
    Vistula Polish Dance Group would like to express words of immense gratitude to the sponsors who made this event possible: the Polish Embassy in Ottawa, The Canadian Polish Congress in Ottawa, the Polish Heritage Fundation in Ottawa and the Polish Combatants Association Circle #8 in Otttawa.

    More info:  https://www.facebook.com/share/ p/18WV7CytQB/
                      Vistula.Ottawa@gmail.com
    Drodzy Przyjaciele!

    Vistula zaprasza na koncert pianistyczny w wykonaniu artystki z Polski, oraz dwóch polskich tańców w wykonaniu Grupy Vistula, w niedzielę 5 lipca 2026 r. 
    o godz. 18:30, w Southminster United Church, 15 Aylmer Ave, Ottawa (map).

    Vistula Polska Grupa Taneczna ma wielką  przyjemność zorganizowania nadchodzącego koncertu pianistycznego chopinowskiego oraz współczesnych kompozytorów muzyki klasycznej. Pianistka tego koncertu to młoda i utalentowana artystka, Monika Paluch zamieszkała w Brzózie Królewskiej, miejscowości z okolic Rzeszowa (województwo podkarpackie), Polska.  Jej rodzina jest mocno związana z tym regionem: ojciec Paweł Paluch jest organistą w Bazylice OO. Bernardynów w Leżajsku, a korzenie rodzinne sięgają Brzózy Królewskiej (niedaleko Leżajska) – tam pradziadek był organistą, dziadek działał muzycznie.

    Monika Paluch, foto MCK Leżajsk, czerwiec 2025 r.

    Monika Paluch, urodzona w 1998 r. w Leżajsku (woj. podkarpackie), jest absolwentką Akademii Muzycznej im. Krzysztofa Pendereckiego w Krakowie w klasie fortepianu prof. Mirosława Herbowskiego oraz kameralistyki w klasie prof. Jerzego Tosika-Warszawiaka. Jest aktywną wykonawczynią, pedagogiem i kameralistką, specjalizującą się m.in. w muzyce Chopina. 

    Uczestniczka m.in. Festiwalu Pianistycznego Gloria Artis w Wiedniu (I miejsce w kategorii bez ograniczenia wieku, Chopin), Ogólnopolskiej Sesji Naukowej Muzyka Fortepianowa Krajów Północy w Krakowie oraz Cieszyńskich Spotkań z Muzyką. Wiosną 2019 r. występowała w Akranes, Borgarnes i Rejkiawiku w Islandii. Swoje umiejętności doskonaliła podczas XII i XV Międzynarodowego Kursu Pianistycznego w Katowicach. Brała udział w III i V Międzynarodowym Festiwalu Duetów Fortepianowych Duettissimo w Krakowie. Wykonywała recitale podczas XXXI i XXXIV Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Organowej i Kameralnej w Leżajsku oraz XII Międzynarodowego Festiwalu Muzyczna Korzkiew. Latem 2025 zagrała recital solowy z repertuarem chopinowskich etiud na scenie United Arts Festival Domanze organizowanym przez aktora Macieja Musiałowskiego. 

    Szczególnie ceniona za interpretacje etiud Chopina. Gra też Bacha, Bacewicz, muzykę kameralną i towarzyszy wokalistom/instrumentalistom. Jest nauczycielką fortepianu w Państwowych Szkołach Muzycznych w Leżajsku i Łańcucie. Regularnie daje recitale i koncerty w regionie (m.in. Leżajsk, Pruchnik). 

    Ma kanał na YouTube z nagraniami (m.in. etiudy i ballady Chopina) https://www.youtube.com/@monikapaluch3234
    facebook:  https:// www.facebook.com/ monika.pl.14

    Vistula Polska Grupa Taneczna serdecznie dziękuję sponsorom naszego pianistycznego koncertu, dzięki którym ten koncert stał się możliwy: Polska Ambasada w Ottawie, Kongres Kanadyjsko-Polski w Ottawie, Fundacja 
    Dziedzictwa Polskiego w Ottawie oraz Stowarzyszenie Polskich Kombatantów w Koło Nr. 8 w Ottawie.

    Więcej:      https://www.facebook.com/share/ p/18WV7CytQB/
                      Vistula.Ottawa@gmail.com



    Wtorek, 7 lipca 2026, godz 10:00 amMini Golf Gardens, 2 Colonnade Rd, Nepean


    Spotkanie na parkingu przy Mini Golf Gardens  (mapa)


    Zeszłoroczny turniej Mini-Golfa był udaną imprezą, więc postanowiliśmy go powtórzyć w tym samym miejscu. 

    Koszt: $17 od osoby (seniors 60+).  
    Pogramy w mini golfa - spacer po polu golfowym 🙂

    Po golfowym meczu zwycięscy (i nie tylko) zostali zaproszeni na Lunch-BBQ do prywatnego ogrodu Joli i Andrzeja. Planowany jest potluck. Dla wszystkich zgłoszonych uczestników meczu szczegóły zamieścimy później.

    Zapraszamy, 
    organizatorzy Aktywni Seniorzy PL.
    Kontakt:  Monika 613-979-7445  m.roczniak@yahoo.com



                   Informacje i komentarze - niekoniecznie najnowsze


    Redakcja KO przeprasza za opóźnienia w publikowaniu informacji.

    Dzisiaj, po miesięcznej przerwie, niektóre zaległe wiadomości z Ottawy. Redakcja przeprasza za tak dużą zwłokę, ale z różnych powodów można było przekazywać jednie informacje kalendarzowe o imprezach/ wydarzeniach w naszym środowisku polonijnym. Postaram się powoli odrabiać te zaległości.

    Dzisiaj, m.in. raporty z kilku spacerów Aktywnych Seniorów PL.






    Z okazji pobytu w Ottawie Delegacji Dowództwa 3 Wrocławskiej Brygady Radiotechnicznej im. gen. dyw. pil. dr Józefa Ludwika Zająca, Instytut Naukowy im. Oskara Haleckiego w Kanadzie i Koło SPK Nr 8 w Ottawie zorganizowały w Domu Polskim SPK w Ottawie Panel historyczno-militarny, pod Patronatem Kmdra Pawła Podgórnego, Attaché Obrony RP w Kanadzie 
    p.t.
    Znaczenie Tradycji w Wojsku Polskim 
    z udziałem Gen. bryg. Marka Brzezichy, Dow. 3. Brygady Radiotechnicznej im. gen. dyw. Józefa Ludwika Zająca we Wrocławiu.



    Prezes Instytut Naukowego im. Oskara Haleckiego w Kanadzie, dr Maciej Jabłoński, zaprezentował sylwetkę gen. dyw. pil. dr Józefa Ludwika Zająca, podając wiele szczegółów z jego życiorysu. Generał Marek Brzezicha opowiedział jak Generał Zając został patronem 3 Brygady Radiotechnicznej. Po tych prezentacjach nastąpiła sesja pytań i odpowiedzi przez trzech panelistów: dr Jabłonskiego, Gen. Brzezichę i Komandora Podgórnego.



    Gospodarze spotkanie oraz goście z Polski wymienili się pamiątkowymi prezentami. Wśród tych pamiątek znalazł się m.in. wrocławski skrzat - tym razem 3 Brygady Radiotechnicznej.




    Po części oficjalnej zebrani mieli okazję delektowania się poczęstunkiem przygotowanym przez Instytut Haleckiego oraz Attaché Obrony RP w Kanadzie. Była także okazja do prywatnych rozmów z gośćmi z Polski. 

    Redaktor Komunikatów Ottawskich (KO), Czesław Piasta, miał okazję powspominać z dwoma członkami delegacji Wyższą Oficerską Szkołę Radiotechniczną w Jeleniej Górze. Dwaj członkowie delegacji byli absolwentami tej szkoły. Jednym z nich był Gen. Brzezicha. Redaktor KO także odbywał szkolenie w tej szkole w roku 1969. Szkoła ta już nie istnieje.



    Więcej zdjęć:  https://www.facebook.com/share/ p/1Guk4jr63X/

    Czesław Piasta, Komunikaty Ottawskie



    Przychodzimy - Odchodzimy
    Veronica (Weronika, Wera) Ramik
    9 kwietnia 1928 - 29 marca 2026






         Weronika (Veronica) Ramik
            9 kwietnia 1928 - 29 marca 2026


    Weronika zmarła spokojnie w Domu Spokojnej Starości Waterford w Ottawie 29 marca 2026 roku. Prywatne uroczystości pogrzebowe odbyły się w środę, 3 czerwca 2026 

    Foto: Adrian Hanusiewicz

    Niech spoczywa w pokoju wiecznym 
    a światłość wiekuista niechaj Jej świeci na wieki wieków. Amen!





    Czwartek 30 kwietnia 2026 - Bank of Canada Museum

    Dzisiaj - Czwartek 30 Kwietnia - nietypowy dzień tygodnia i nietypowe miejsce. Zamiast spacerować po lasach, parkach czy wzdłuż rzek, wybraliśmy się do Muzeum i to nie byle jakiego - Bank of Canada Museum w samym centrum stolicy. Niewielkie ale bardzo ciekawe. W głównym foyer  czekała na nas para przewodniczek które poprowadziły wzdłuż ciekawej, historycznej sekcji muzeum. Muzeum jest podzielone na strefy, które płynnie łączą historię pieniądza z tym jak działa współczesna gospodarka i rola Bank Of Canada. 



    Zważywszy na nasz wiek - nasze przewodniczki "ominęły" elektroniczną część wystawy, którą zajmowały głównie liczne grupy młodzieży i szkolnych wycieczek. Było co podziwiać. Muzeum posiada ciekawą kolekcję eksponatów starych i współczesnych środków płatniczych - od muszelek, koralików, czy drewnianej biżuterii z Afryki po chińskie srebrne ozdoby a nawet tabliczki z prasowanych liści herbaty, które miały dawniej dużą wartość nabywczą. Są też artefakty z początków kolonizacji kontynentu przez Europejczyków i handlu wymiennego z Indianami i początków Hudson Bay Trade company. Jest też ogromna kolekcja banknotów kanadyjskich, drukowanych w XlX i początkach XX wieku, kiedy państwo dopiero zaczynało wdrażać własny system monetarny. 

    Jedna z najstarszych, nielicznie produkowanych 1-dolarowych monet, podobno ma dzisiaj wartość = $1000000. Są oczywiście też całe serie banknotów drukowanych już po II Wojnie Światowej - od $2 do $1000 dolarowych. Mają też pozostałości stopionego razem $100 dolarowego pliku banknotów,  który podobno przetrwał w banku mieszczącym się w World Trade Center po wybuchu 9/11. 

    Niektórzy z nas próbowali swoich sil w projektowaniu banknotu z własną podobizną o dziwnych wartościach $98 lub $289. Czy im się udało? Niech sami odpowiedzą. Muszę przyznać, że miło zaskoczyła mnie dzisiaj przeważająca frekwencja męskiej grupy  2:1 !!! I kto jest lepszym finansistą? - Panowie - stąd duże ich zainteresowanie tematem. Na zdjęciach widać jak bardzo byli zaintrygowani nowym telefonem Andrzeja Warszyckiego.
       
    Monika Roczniak


         
    Andrzej Wilk:

    W uzupełnieniu Moniki reportażu niewiele można dodać...  może tylko to, że zauważyliśmy również polskie banknoty i monety (patrz zdjęcia ). A skoro jestem przy polskim wątku, warto nadmienić kilka słów o p. Jerzym Dobrowolskim, wieloletnim  działaczu Polonii ottawskiej, który  opatentował plastikową taśmę,  wkomponowaną i zabezpieczającą, każdy banknot  CAN $$.   

    Każdy z nas na co dzień dotyka, obraca w swoich rękach wieleset banknotów, nie mając świadomości, że to nasz rodak, był tym pomysłodawcą czegoś, co stanowi zabezpieczenie kanadyjskich banknotów. Bank of Canada zaufał temu wynalazkowi i nieustannie drukuje banknoty, które według ekspertów finansowych są najtrudniejsze do podrobienia. Co ciekawe, dyrektorem produkcji w firmie Vadeco, był również Polak - p. Wiesław Kuran. Kilku Polaków, zatrudnionych w tej firmie, też miało spory udział w produkcji tego "magicznego plastiku" !   I na tym polu, okazuje się, że  Polacy nie gęsi ... !?

    Bogdan i ja umieściliśmy sobie nasze podobizny, na zaprojektowanych przez nas banknotach, do wglądu i oceny na zamieszczonych zdjęciach. 

    Monika, stara się tak dobierać trasy naszych wędrówek, by zaspokoić  fizyczny wysiłek w połączeniu z dydaktyką, tak jak to miało miejsce wczoraj !  Dołożyliśmy 3 km spaceru przed i po zwiedzaniu muzeum, co stanowiło ok. 4500 kroków, przy spaleniu ponad 110 kcal. Sumując, mamy już w tym roku 54.5 km, w tym 2.5 km Stefana indywidualny spacer po Andrew Haydon Park, oraz Joli i moje 3.5 km - wtorkowy spacer po Nepean. Starczyło, również energii na towarzyską kawę w Mcdonald - wyborna !

     Pozdrawiam, do zobaczenia we wtorek   
    JAW  

    PS Jeszcze mała uwaga, nie będę pokazywał palcem, ale niektórym należą się  żółte kartki za nieusprawiedliwioną nieobecność... 
    ________ 

    Z wielkim zainteresowaniem czytam kolejne reportaże naszego kolegi Andrzeja Wilka, podziwiam, nie mam nic do dodania. Tematyka powyższego reportażu powinna być również bardzo bliska wszystkim Ogniskowiczom. Mianowicie, p. dr Jerzy Dobrowolski był synem porucznika Józefa Dobrowolskiego, założyciela ottawskiego Ogniska 53 lata temu. 

    Jako były pracownik Loblaw Co. Ltd., mogę dodać, że +/- 30 lat temu na parkingach sklepów Loblaw sprzedawano fałszywe banknoty $50 po $20.00. Ale najczęściej podrabiano $10.  

    Zasługi p. J. Dobrowolskiego na polu zabezpieczania fałszowania banknotów są niezaprzeczalne. 

    Z szacunkiem,
    Ludwik Lipowski  
    _______ 

    Andrzeju, 
    Dziękuję za reportaż z interesującej wycieczki. Bardzo mi się podoba, że p. Monika organizuje grupowe wyjścia do muzeów i galerii, są też i spacery a na końcu rozumiem kawa.  

    Brawo Aktywni Seniorzy PL! 

    Serdecznie pozdrawiam, 
    Jadzia Święcicka
    _______ 





    Wtorek  5 maja 2026 - Spacer Rockliffe Park

    Tym razem, zaczniemy patriotycznie ! Okazja ku temu, wyśmienita. Pierwsze dni maja, obfitowały w wiele wydarzeń, upamiętniających ważne daty z polskiej historii. Wszystko to w barwach Biało-Czerwonych.  Święta:  1-go Maja, Dnia Flagi Polskiej, Konstytucji  3-go Maja, miały swoje miejsce i oprawę w Ottawie i jej okolicy. 

    Okolicznościowe prezentacje w kolorze barw narodowych niosły w nas dumę, że jesteśmy cząstką, tego co zwie się POLSKA. Nasze wizytówki ottawskie, Vistula i Polanie, w wyrazisty sposób pokazały - nie pierwszy raz , jak niewiele trzeba by być " Wielkim". Radosny Polonez, wytańczony w międzynarodowej obsadzie przed  ottawskim  Ratuszem, to prawdziwy majstersztyk. Przecież, słowa wiersza Wł. Bełzy zobowiązują...  Kto ty jesteś ? ...  Jaki znak Twój ?... itd,  są naszą tożsamością narodową. 

    Równolegle,  dużym wydarzeniem, było wznoszenie toastów, ze śpiewem "200" lat, dla p. Ewy Konopackiej, której życiowe dokonania na rzecz Polski i Polonii, są wiekopomne ! Dom Polski SPK stał się miejscem składania p. Ewie, życzeń 100. rocznicy urodzin.  W podzięce za miano "Pierwszej Polki",  liczne grono przedstawicieli polonijnych składało życzenia długich lat życia.  To była magiczna sceneria a w roli głównej ta jedyna i niepowtarzalna Pani Ewa !  

    Mało kto zastanawia się
    dlaczego ?  właśnie te kolory, Biały i Czerwony, są barwami polskiej flagi. Wikipedia, mówi jednoznacznie, że kolor Bieli to kolor orła - czystość, lojalność i pokora. Czerwień - tarcza herbowa, to miłość, poświęcenie i żarliwość, a także symbole ognia, krwi, waleczności i odwagi.

     Z tym bagażem wiedzy mamy kolejną szansę, by zademonstrować barwy Biało-czerwone i pokazać siłę naszej wspólnoty, braterstwa i dumy, że się jest Polakiem.  Niech okazją będzie zbliżający się Dzień Polski  ( Polish Fest,     16 .05 2026 ). Szczegółowe informacje, Komunikaty Ottawskie i Biuletyn PHF.

    Wszystkie ręce na pokład, Do zobaczenia !!!

     Wreszcie mogliśmy  wyskoczyć  z zimowej cebulowej  otuliny  by  wskoczyć w letnie ciuszki, może trochę przyciasne ... ale własne i radosne. Towarzyszyło nam uczucie wewnętrznej radości z widokami kwitnących kwiatów, puszczających pąki gałązek. Magia spragnionego słońca powodowała samoczynny uśmiech. Buźki same, jakimś niewidocznym magnesem, lgnęły w jego kierunku. 



    Dzisiejszy spacer w Rocklife Park potraktowaliśmy w patriotycznym duchu biało-czerwonej, mając na uwadze ostatnie wydarzenia ! Będąc w tamtej okolicy, zawsze jest okazja by z zapartym tchem podziwiać i odkrywać nowe architektoniczne cacka typu gzymsy, fikuśne podejścia do posesji, fasady domów tych z połowy XX w. jak i nowych i najnowszych trendów dzisiejszego budownictwa.  Rozległe działki, porośnięte zielenią, sugerują oazę szczęścia i zadowolenia... 



    Wsłuchując się w komentarz Moniki w spokoju i niezauważalnie, przedreptaliśmy ok. 3.5 km. Co daje w sumie 58 km

    Znamy Babski Comber jako huczną zabawę płci pięknej, ale żeby był  męski odpowiednik, to tylko chyba w Karczmie Piwnej. A tu ani jedno ani drugie. Było nas pięciu Edek, Janusz, Stefan i 2 Andrzejów i jedna Błogosławiona wśród nas Monika. Oceńcie sami jak to nazwać. 

    Oczywiście po spacerze obowiązkowa kawusia, tak by zachować balans kcal. 

       PS.  Małgosia, życzenia powrotu do zdrowia, Ewa czekamy na Ciebie.
     Aktywni seniorzy PL, zapraszają na kolejne spacery.

        Andrzej Wilk 

    Więcej zdjęć:  https://www.facebook.com/share/ p/1B4H4udTtE/



    Wtorek 12 maja 2026 - Spacer: Tulipany



    Byłoby wielce niestosowne, gdybym dzisiejszy cudowny spacer, po alejkach Festiwalu Tulipanów zakłócił opisywaniem wrażeń, podziwiając ich kolorystykę, piękno rabatowych tysięcy kwiatów !!! 

     Ograniczę się tylko do tego, że było nas trzynaścioro, spaliliśmy 124 kcal. Na 3.5 km trasie przedreptaliśmy ponad 5500 kroków. Razem mamy już w tym roku 58 km. Monika uświadomiła nas, skąd pochodzą Tulipany, nie, nie z Holandii...?  A państwo, kto wie, łapka do góry? 

    Wiemy, że Tulipany symbolizują wiosnę, miłość i radość a więc jest to powód do uśmiechu i  dzielenia się dobrocią, z łaknieniem wiosennych uroków.  Pozostawiam Was sam na sam, by nacieszyć oko, z galerią fotek. Niestety nie zdołaliśmy zanotować wonności, nie mamy zapachowych czujników ! Trzeba pofatygować się samemu.  

    Pozdrowienia JAW

     Do zobaczenia na kolejnych spacerach

        PS  Żółta kartka dla Gosi cofnięta, przedstawiła zasadne usprawiedliwienie.
       Halinka z wnuczką uzupełniła dzisiejszą drużynę.
       Andrzej Wilk



    Do Andrzeja sprawozdania muszę dodać;
    1- Nie wyobrażałam sobie takich tłumów na Festiwalu Tulipanów jak były wczoraj.
    Począwszy od trudności  ze znalezieniem  miejsca do parkingu na punkcie zbiorki - ( sorry  Edward) lub czekać na spóźnialskich, do możliwości spaceru wspólnie po alejkach wystawy.
    2- Musieliśmy się podzielić na grupy kilku osobowe aby "przedrzeć"  się przez tłum zwiedzających.
    3- Pogoda udała się fantastycznie - słońce i malowniczy błękit nieba były wspaniałym  tłem do robienia zdjęć.
    4- dla tych wszystkich zainteresowanych - powtórzę krótką historię tych kwiatów:

    Tulipan pochodzi z  terenów Bliskiego wschodu - Turcji i Persji - dzisiejszego Iranu. Jego występowanie dochodzi do podnóża Himalajów, ale dziko rósł też w Grecji, Rumunii i południowej Ukrainie. Był opisywany już w XI wieku w perskich i tureckich pismach jako kwiat stanowiący ozdobę wiosennych rabat w pałacowych ogrodach.

    To dziwne, że Europejczycy zainteresowali się tą piękną rośliną późno - dopiero w XVI wieku!! Dzięki wizycie wysłannika  cesarza Austrii, który przybył do cesarstwa Ottomańskiego i zobaczył go w pałacowych ogrodach. Zachwycony przywiózł cebulki do Wiednia. Z Austrii "powędrowały" do Holandii w XVII w.  Współczesna historie tulipanowej gorączki  już znamy. Holendrzy zaczęli kultywować cebulki tworząc nowe odmiany, kształty i kolory. Tulipan stał się największa atrakcja XVII stulecia. Był przedstawiany przez najsławniejszych mistrzów flamandzkiego malarstwa i figurował na prawie każdym obrazie tzw "martwej natury". Ceny pojedynczych cebulek osiągały astronomiczne kwoty.  "Tulipomania" opanowała Netherlands,  przez 3 lata ceny sięgały wartości złota, istniała "Giełda cebulek"  - kiedy ceny za pojedynczą cebulkę sięgały kosztu posiadłości ziemskiej !!! Do dzisiaj Holandia jest największym światowym producentem i eksporterem cebulek i ciętych wiązanek  tulipanów.

    Ale pamiętajmy, że krainą macierzystą jest Bliski Wschód. Dlatego kształt Tulipana widnieje namalowany na kadłubie samolotów Turkish Airlines.

    Tulipan jest też kwiatem Iranu, wiąże się z nim wiele lokalnych legend. O szczegóły odsyłam do Wikipedii.

     Nie możemy oddać naszych zachwytów na rabatami tulipanowymi - Zaobserwowaliśmy  twarze zwiedzających Festiwal - prawie wszyscy z szerokim uśmiechem na twarzach. "Hormon szczęścia" wisiał w powietrzu.

    A więc zachęcamy do odwiedzenia Festiwalu tulipanów nad Down's Lake - dla poprawienia nastrojów.

    Wiosna wreszcie zawitała do Ottawy. 
    O czym donosi - Monika 

    PS Dołączam kilka moich fotek

    ________ 

    Więcej zdjęć:  https://www.facebook.com/share/ p/14dobd8eHR2/



    Wtorek 19 maja 2026 - Spacer The Lime Kiln Trail - Greenbelt, Nepean

    Monika Roczniak



    Tegoroczny pierwszy Spacer po szlaku Greenbelt odbyliśmy na Zachodnich krawędziach Ottawy.

    Koncepcja utworzenia podmiejskiego zielonego pasa, tzw. Greenbelt, została zaproponowana miastu w 1950 roku przez francuskiego projektanta urbanistę Jacques Grebera. Przedstawił on władzom miasta plan zabezpieczenia terenów rolniczych - Ustawa o nie zabudowywaniu osiedlami lub przeznaczaniu na cele przemysłowe tych terenów. Opiekę nad tymi terenami powierzono NCC - nowej organizacji, która do dzisiaj zagospodarowuje, ochrania i pielęgnuje wszystkie zielone  tereny w centrum i wokół miasta. 

    Dzisiaj każdy z nas może korzystać z tej świetnej koncepcji urbanistycznej, zimą lub latem, jeżdżąc na biegówkach lub rowerach, albo spacerując po trasach Greenbelt od wschodni krawędzi Cumberland i Orleans przez południowe lasy na krawędzi miasta aż do zachodu - Nepean, Kanata i Dunrobin. Dostępna dla każdego forma spędzania lata czy urlopu w mieście.

    Trasa The Lime Kiln Trail zaczyna się przy Moodie Drive i jest połączona z Beaver Trail i Jack Pine trail. Ciekawy szlak po bardzo zróżnicowanym terenie od podmokłych bagien, przez gęsty cedrowy las, który nagle przechodzi w piękną ścieżkę - łąkę - ze szpalerem ozdobnych bzów.

    Potem ścieżka skręca na teren dawnego lasu, który spłonął w 2012 roku, aby znów połączyć się z trasa przez piękny lasek, prowadzący do parkingu. Największą atrakcja tego szlaku są ruiny starego pieca, gdzie dawniej wypalano wapno na tym terenie. Ruiny tego niewielkiego budynku sięgają początków XX wieku. Dzień był upalny ale słoneczny, mimo zapowiadanych gwałtownych burz. Lekki wiatr roznosił wszędzie słodki zapach kwitnących bzów. 

    Mimo upału przyszła spora grupa 11 osób. Niestety, Jola, nasza główna sędzina odmierzająca kroki i ilość przebytych kilometrów, musiała się wrócić ze względu na wysoka temperaturę - a więc, "na oko" licząc, przeszliśmy około 4,5 km.


    Monika





    Andrzej Wilk:  
    Dodatek
     
    Spacerowaliśmy leśną ścieżką, rześkie powietrze w płuca wdychali, lekki chłodzik szumiących drzew nas dotykał i woń iglaków nas witała. Nagle, ni stąd ni zowąd, armia komarów, nalotem dotkliwym, nas pokąsała. Nie pomogły Off-y,  ramion wymachy a kijek Joli, jak na złość, działał powoli....  Wobec czego do Joli,  Halina z Andrzejem dołączyli, w tył zwrot zrobili  i w rodzinne pielesze spiesznym krokiem podążali. Z grupą odpornych i wytrawnych ze smutną minką na następne spotkanie się umówili, na malin smakowanie, ptaków świergotanie, czy wrzosu koloru podziwianie.

    Gwoli  ścisłości, swoje 2.5 km przemaszerowali, 110 kcal stracili w tej historii, oraz 4490 kroków w pocie czoła wydreptali.

    Grupa odważnych i odpornych, Andrzej, Bogdan, Janusz, Edek, Monika, Joasia, oraz dwoje nowych kandydatów do aktywnych Seniorów PL ??? , o własnych siłach, przeszła 4.5 km. Nie straszna im była komarów batalia, bo zrobili straszne czarodziejskie miny i komary natychmiast się zmyły...!?

     Sumując nasze tegoroczne spacery mamy za sobą  już 66.5km.  Naszym celem jest zrobienie 100 km...? Damy radę !

      Do zobaczenia na spacerowych szlakach.
       Andrzej Wilk JAW



    Więcej zdjęć:   https://www.facebook.com/share/ p/1Jd7zcUGuY/




    Maria M. - W pewnym małym miasteczku

    Żelazne Skrzydła

    Dzień rozpoczął się później niż zamierzałam. Czy to coś zmienia? Nic nie zmienia. I tak będzie dobry. Nie dzień decyduje o tym, ja podejmuję decyzję.

    Dwie fotografie witają mnie z nieodmiennym wyrazem ciekawości i oddania. Odpowiadam uśmiechem. Nie rozmawiam więcej z tymi, którzy odmówili rozmowy. Wyjątki? Jeszcze nie podjęłam decyzji. To nie ja, to oni. Nie jestem w mocy ich uleczyć. Czy to wystarczy, aby ich rozgrzeszyć? Czy to jest wystarczający argument? Fotografie nadal patrzą na mnie w ten sam sposób. Ale to nie ludzie są na nich, to zwierzęta. Ich reakcje są natychmiastowe, klarowne i czyste. Trzeba tylko uważnie je odczytać. Czytanie ludzi jest odmienne; zaszyfrowane, czasochłonne i zawiłe. Z pozycji naiwności, braku podejrzliwości i nieumiejętności widzenia drobnych sygnałów, które mogą zapowiadać katastrofę a także wiary w kolejne szanse, że będzie lepiej przeoczyłam moment bezpiecznego wycofania się.

    Czas rozpocząć dzień.

    Lombard jest w najstarszej części miasta. Tylko stali mieszkańcy lub przypadkowi przechodnie zatrzymują się przed zakurzonym oknem. Oprócz mnie prawie nikt nie wchodzi do wewnątrz. Wracam do zatłoczonych półek z książkami, gablot, gdzie stare zegarki, biżuteria i porcelanowe figury z trudem znajdują miejsce. Tu i ówdzie pajęczyna zwisa z niskiego belkowego sufitu. Omijam ją uważnie. Tak jak właściciel, to część tego miejsca. Z brzękiem dzwonka zawieszonego nad drzwiami pojawia się w obrębie światła lampy. Niezależnie od pory dnia czy roku. Czas jest niezmiennie ten sam, należy do przeszłości. Nasze początkowe rozmowy o pogodzie i lokalnych wydarzeniach przekształcają się w przyjacielskie wymiany zdań, opinii i wspomnień. Tym razem nie jest sam. Mężczyzna przyniósł kilka przedmiotów pod zastaw.

    W zamyśleniu przesuwam wskazującym palcem po krawędzi półki. Warstwa kurzu miękka i delikatna nabiera grubości wraz z ruchem ręki. Zatrzymuje się na metalowej figurce anioła. Zastygnięte, podniesione skrzydła nie są w stanie go unieść. Usta otwarte szeroko wydają się krzyczeć o pomoc. To moje usta także. Mój krzyk protestu, bólu i potrzeby uwolnienia się od niego. Gdy mnie opuszcza nieoczekiwana pustka wewnątrz ciała pozwala na powrót racjonalnego myślenia.

    Kto ma rację a kto jej nie ma? Gdzie jest miejsce prawdy a może prawda nie jest jedna? Od zawsze wierzyłam, że rodzina to najważniejsza podstawa, element życia. Matka pierwsza uświadomiła mi, że z powodu zagrożenia rodzina może się rozpaść. Nie skorzystałam z tej lekcji. Inni starali się mi uświadomić, że z powodu zazdrości więź może być naderwana a nawet zniszczona. Z tej nauki również nie wyciągnęłam wniosków. Po latach przyszła świadomość zależności. Zbyt późno. A więc co tworzy rodzinę lub poprawniej kto ją tworzy?

    Dzwonek nad wejściem oznajmia, że jesteśmy sami.

    - Ile kosztuje figurka anioła? Nie zauważyłam ceny. – mówię do właściciela.

    - Nikt jej nie kupi, anioł z żelaznymi skrzydłami nie ma wartości. Nie reprezentuje tego czego kupujący by oczekiwał. Grzech zatrzyma go na ziemi tak długo aż ktoś go nie uwolni z uwięzi.

    - Jego cierpienie i ból wołają o pomoc, przebaczenie, litość. Popatrz na wyciągnięte ramiona.

    Właściciel lombardu pomija moje słowa, mówiąc:

    - Możesz go zabrać ze sobą. Nie obawiaj się, jego cierpienie nie jest twoim.

    - Ja także trzymam wyciągniętą rękę, ale ja mogę odwrócić się plecami i obrać własną drogę. Czy jest to w zgodzie z moimi wartościami? Tym kim jestem a tym kim mogę zacząć być. Uznać, że moje istnienie nie jest ważne a podejmowane działanie nieistotne. Słowa innych nieprawdziwe, myśli i plany zakamuflowane i niedostępne. Czy można im ufać? A może powinnam ich widzieć przez perspektywę choroby? – kończąc spoglądam na właściciela lombardu.

    - Nie odpowiadając i odpowiadając na twoje pytanie opowiem ci starą historię z mojego życia:

    Wiele lat temu, przyjaciel, nauczyciel, zamieszkujący w małym miasteczku otoczonym szachownicą pól, lasów i łąk, zaprosił mnie na wakacje. Była pora żniw. Ziemia w tej okolicy jest uboga, plony niewielkie a rolnicy bardzo pracowici. W niedzielę rano wybraliśmy się na spacer. Z pobliskiego i jedynego w miasteczku kościoła dochodziły dźwięki organów i śpiew zebranych w nim mieszkańców. Szeroko otwarte drzwi zapraszały do wejścia, ale przekroczenie ich było niemożliwe. Postacie ludzkie wypełniały szczelnie przestrzeń. Ogorzałe od słońca i wiatru twarze, pokryte bruzdami ciężkiej pracy skierowane ku wnętrzu, ciężkie od wysiłku dłonie skrzyżowane na piersiach, przygarbione plecy. Zdawało się, że zmęczone ciało nie jest w stanie wydobyć z siebie głosu. A jednak, gdy nadszedł moment ostatniej pieśni kościół wypełnił śpiew o sile zawieszonej na niebie burzy. Stałem oniemiały nie pojmując.

    Po latach zrozumiałem, że nie do nich należało podważać istnienie dobroci roztaczającej się nad nimi. Moment dnia wymagał całkowitego poddania się potędze wiary. W ten sam oczywisty sposób jak przygotowanie strawy dla pracujących w polu, przygarnięcia płaczącego dziecka, okazanie szacunku dla starszych. Bez zadawania pytań, ważenia odpowiedzi, uzasadniania racji. Prostota, a nie uproszczenie.”

    Długo rozważałam, gdzie umieścić figurkę anioła. Zdecydowanie nie w kuchni, w pokoju z telewizorem a może w domowym biurze. Po kilku próbach postawiłam ją pomiędzy dwiema fotografiami. Tej nocy wrócił sen, którego zwykle obawiałam się kontynuować, budząc się na odgłos przyspieszonego oddechu. Szukałam wyjścia z pomieszczenia mi nie znanego i nieprzyjaźnie ciemnego. Byłam aniołem z żelaznymi skrzydłami. Wąski korytarz to jedyne ujście, jakie zauważyłam. Nie odczuwałam strachu, raczej potrzebę wyzwolenia czy zmiany. Na końcu korytarza – drzwi odgradzające mnie od odzyskania wolności. Strach, ale nie ten paraliżujący tylko zapraszający do niewiadomego. Następne pomieszczenie, nie jestem w stanie określić jego parametrów, ale też nie jestem w stanie do niego wejść. Na granicy dwóch przestrzeni zatrzymuje mnie postać. Widzę tylko zarys jej ciała.

    - Pozwól mi przejść, poszukuję wyjścia.

    - Tylko pod warunkiem, że oddasz mi to co uważasz za najcenniejsze.

    - Mam złotą koronę wysadzaną drogimi kamieniami – odpowiadam zachrypniętym głosem, podając postaci drogocenny przedmiot.

    - Możesz przekroczyć próg niepewności.

    Drugie pomieszczenie jest szare, bez oświetlenia ani okien. Mimo tego rozpoznaję załamania ścian i zarys korytarza po przeciwnej stronie. Jest długi, kręty i wąski, zakończony równie wąskimi drzwiami. Uchylam je ostrożnie, nie wiedząc co mnie oczekuje. Będąc pod wrażeniem, że jestem sama egzaminuję wzrokiem obszerną salę. Szybkim krokiem kieruję się w kierunku drzwi po prawej stronie. Silna ręka zatrzymuje mnie w miejscu.

    - Szukam wyjścia, nie zatrzymuj mnie, proszę.

    - Pozwolę ci przejść, jeśli oddasz mi to co masz najcenniejszego. – odpowiada postać.

    W odpowiedzi podaję jedwabny płaszcz ozdobiony perłami.

    - Możesz przekroczyć próg nadziei.

    Nadzieja nie jest ostatnim etapem mojej wędrówki. Sala przede mną jest obszerna, jaśniejsza. Skąd sączy się światło? Z niezauważalnych lamp, nieistniejących świec? Cztery bogato zdobione kolumny podtrzymują sklepienie. Przed drzwiami prawdopodobnie prowadzącymi do następnego pomieszczenia ktoś postawił krzesło. Ledwie je zauważam z niecierpliwością naciskając klamkę. Opór drzwi nie ustępuje. Pukam kilkakrotnie, coraz natarczywiej i głośniej. Odpowiada mi cisza. Odczuwając zmęczenie siadam na krześle. Pozostawiłam za sobą niepewność, wkroczyłam w zasięg nadziei. Jaki jest następny krok? Straciłam poczucie czasu, nie wiem jak długo trwa moja wędrówka, nie mam punktu odniesienia. Jeszcze raz próbuję otworzyć drzwi. Ulga, mogę przekroczyć próg.

    Widok postaci o nieokreślonym kształcie nie dziwi mnie. Witam ją otuchą. Ktoś oprócz mnie istnieje w labiryncie korytarzy i tajemniczych pomieszczeń.

    - Czy pozwolisz mi przejść? – zadaję oczywiste pytanie.

    - W odpowiedzi postać wyciąga w moim kierunku rękę.

    - Tak wiem, powinnam ci oddać to co mam najcenniejszego, ale nie mam już drogocennych klejnotów, ani bogatego stroju. Zostały mi tylko skrzydła. Jeśli je oddam przestanę być aniołem.

    - Nigdy nie spotkałem anioła, który zgrzeszył – odpowiada postać, nadal wyciągając rękę w moim kierunku.

    - Czy możesz zrobić wyjątek?

    - Nie mogę, wyjątki tworzą regułę.

    Odczuwam przypływ ciepła na skroniach, to wstyd. Pustka w myślach, to strach. Ból w sercu, to żal. Chcę upaść na kolana, błagać o litość, prosić o przebaczenie, o ostatnią szansę w nadziei, że postać pozwoli mi zachować skrzydła. Nogi nie poddają się pod naciskiem impulsu. Godność i respekt do mnie samej czyni je nieustępliwie sztywnymi. Wolę przestać być aniołem niż stracić szacunek do samej siebie. Skrzydła wydają mi się cięższe niż zazwyczaj. Jak trudno mi się rozstać z nimi. Są częścią tego kim jestem. Usiłuję płakać, łzy wyschły podczas długiej drogi. Chcę krzyczeć, zaschnięte gardło nie wydaje dźwięku. Kurczę się w sobie podając postaci to co mi najdroższe. Część samej siebie.

    - Idź w kierunku wolności i przemienienia. Nie jesteś tym kim byłaś masz szansę być kimś nowym.

    - Kim jestem? – zapytuję siebie, budząc się raptownie.

    Dwie fotografie patrzą na mnie z nieodmiennym oddaniem. Pomiędzy nimi puste miejsce.

    Wcześniej niż zwykle udałam się do lombardu, aby opowiedzieć sen właścicielowi. Zastałam drzwi zamknięte, okno witryny szczelnie zasłonięte. Do framugi drzwi przypięta koperta: Dla byłego posiadacz anioła z żelaznymi skrzydłami. Wewnątrz pożółkła kartka wyrwana ze starej książki, w tekście kilka zakreślonych linii:

    Życie to szansa, skorzystaj z niej. Życie to piękno, podziwiaj je. Życie to marzenie, uświadom sobie to. Życie to wyzwanie, stawiaj czoła temu. Życie to obowiązek, wypełnij go. Życie to gra, zagraj w nią. Życie to obietnica, spełnij ją. Życie to smutek, pokonaj go. Życie to piosenka, śpiewaj ją. Życie to walka, zaakceptuj to. Życie to tragedia, zmierz się z nią. Życie to przygoda, odważ się. Życie to szczęście, zrób to. Życie jest zbyt cenne, nie niszcz go. Życie to życie, walcz o nie.”

    Poniżej tekstu dopisek: 

    Anioł odzyskał wolność. Pora na twoje przemienienie. Kieruj się sercem i prostotą a znajdziesz drogę do siebie i do innych. 

    Oddany przyjaciel.



    Maria M.
    MariaM7@mail.com




    Zamieszczane są tutaj wiersze oraz teksty w formie rymowanek.
    popołudnie starego Fauna

    w upalne popołudnie
    gdy powietrze stało nieruchomo
    a żaby kumkały bezgłośnie
    wylegiwał stary Faun pod drzewem
    rozkoszując przyjazny cień

    i zapadł wnet w sen głęboki
    jak kamień przydrożny
    nie słyszał stąpania młodej kozicy
    a niegdyś huczną uciechą mu były

    Morfeusz uwieńczył skroń Fauna
    girlandą niebiańskiej mocy
    nabieraj potrzebnych sil
    wszak pasterze liczą na płodne stada

    zza chmury wyjrzał rogal księżyca
    chóralny rechot żab dopiął swego
    narodzony Faun chwycił fletnię
    ostatni taniec zaczęli pasterze

    a.w.


    Autor proponuje uprzednio włączyć melodię:
    Canon in D (Pachelbel's Canon) - Cello & Piano

    https://www.youtube.com/watch? v=Ptk_1Dc2iPY


    Komunikaty Parafii Św. Jacka Odrowąża w Ottawie



    GODZINY PRACY BIURA PARAFIALNEGO
    Biuro parafialne otwarte jest we wtorki, środy i piątki od godz. 10:00 do 15:00.
    Biuro parafialne 613-230-0804  office@Swjacek.ca
    Na telefon biura można dzwonić codziennie. Proszę zostawić wiadomość.
    Adres:   201 LeBreton St. North, Ottawa, ON K1R 7H9


    CORPUS CHRISTI / BOŻE CIAŁO
    Niedziela, 7 czerwca 2026
    Procesja Bożego Ciała z Najświętszym Sakramentem 
    do czterech ołtarzy wokół kościoła po mszy św. o godz. 12:30

    Wiosenny Bal Parafialny - PODZIĘKOWANIE 
    Serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy uczestniczyli w Wiosennym Balu Parafialnym 23 maja. Dziękujemy sponsorom za prezenty na loterię fantową; Goldart Jewellery Studio, polskim sklepom: Adam’s Sauasauges, Polka Deli, European Delikatesom, Wedel Touch of Europr, Bałtyk Deli oraz Piotrowi Damulewicz z Marble & Construction Inc. 
    Ogromne Bóg zapłać dla pań, które przygotowały jedzenie oraz DJ Czesławowi i DJ Marcelemu za muzykę. Zysk z balu wyniósł $7,760. Serdeczne Bóg zapłać!

    KAWIARENKA Parafialna
    W sobotę 20 czerwca serdecznie zapraszamy na Kawiarenkę
    na gorącą kolację i koncert the Knapik Singers 
    do sali parafialnej po mszy św. o godz. 17:00.

    Pierogies, coffee & pastry sale/
    Sprzedaż pierogów, kawy i ciast
    If you can help baking and selling baked goods in the parish hall after Sunday masses, 
    please call Magda 613-620-6350.
    Gorąco zachęcamy osoby, które chciałyby ofiarować swoje wypieki oraz czas, 
    aby zgłosiły się do Magdy, tel. 613-620-6350. 

    Zaznacz w swoim kalendarzu: 
    Wakacje z Bogiem na Ontaryjskich Kaszubach
    23 - 30 sierpnia 2026
    Informacje i rejestracja:
    office@SwJacek.ca lub 613-620-6350

    Strona internetowa parafii Św. Jacka Odrowąża w Ottawie https://SwJacek.ca/
    Odwiedzaj stronę https://SwJacek.ca/ w celu uzyskania najnowszych informacji, w tym o mszach świętych transmitowanych z kościoła Św. Jacka Odrowąża w Ottawie drogą internetową.




    Transmisja Mszy Świętych z kościoła Św. Jacka Odrowąża w Ottawie
    Msza święta (Saint Hyacinth Parish Ottawa)   
    https://swjacek-tv.click2stream.com/

    Będą transmitowane wszystkie msze święte dla osób, które nie mają możliwości przyjścia do kościoła z uzasadnionych powodów. Poniżej godziny regularnych mszy świętych:
    • dni powszednie (wtorek – piątek)  godz.19:00
    • niedzielne msze święte: sobota 17:00; niedziela godz. 8:00 (polska), 9:30 (ang), 11:00 i 12:30 po polsku.
    • Msza św. z udziałem dzieci w każdą niedzielę o godz. 12:30

    Wpłaty "na tacę" i inne datki na cele parafii poprzez parafialną witrynę internetową
    Możemy wspomagać naszą parafię datkami poprzez internetową stronę Paypal, czeki wysłane pocztą lub wrzucone do skrzynki przy plebanii.
    W celu złożenia datku "na tacę" należy kliknąć na stronie  https:// swjacek.ca na "Ofiara na kościół" w prawym górnym rogu 


    Wiadomości z Internetu

      
    Chcesz mieć codzienny kontakt z Komunikatami Ottawskimi (KO)
    - dołącz do friends lub kliknij na guzik "follow"


    Linki do wiadomości na Internet

    Sytuacja w Polsce i na świecie jest bardo dynamiczna, zmienia się z dnia na dzień. Komunikaty wychodzą nieregularnie. Korzystaj na bieżąco z informacji dostępnych na Internet. Śledź posty Komunikatów Ottawskich na Twitter (X) lub facebook, gdzie codziennie podawane są liczne linki do materiałów, m.in. o Polsce. Poniżej linki sugerowane m.in. przez czytelników KO.

    Jeśli jesteś zainteresowany sytuacją w Polsce, śledź strony internetowe, żeby się zapoznać z bezprawiem, łamaniem konstytucji i niszczeniem demokracji przez bandę Tuska, Sikorskiego, Żurka i całej Koalicji 13 Grudnia (KO13G).

    Wojciech Cejrowski YT
    JP Sears
    https://www.youtube.com/@AwakenWithJP
    PolonicaTV  W. Sumliński
    https://www.youtube.com/channel/ UC9Y9B3W3byKRWnAF0v2aVhw
    Myśl Polska TV - Minął Tydzień
    https:// www.youtube.com/ @myslpolska7617/ videos
    Rafał Ziemkiewicz videos

    Ziemkiewicz - Shorts
    Kanał Polityczny
    https://www.youtube.com/@kanalpolitycznytv
    Polskość to normalność
    Tomasz Piekielnik
    Komentarze: geopolityka, aktualne wydarzenia
    https://www.youtube.com/@TomaszPiekielnik/ videos
    Jan Kanthak
    Wydarzenia z przymrużonym okiem, 
    insider z Sejmu
    https://www.youtube.com/@Jan.Kanthak/ videos





    - Co będzie, jak na Saharze zbudują socjalizm?
    - Wkrótce zaczną się kłopoty z zaopatrzeniem w piasek...

    Chciałem kupić alkohol, ale zażądali dowodu tożsamości.
    - Wyglądam za młodo?
    - Nie, za staro. Według GUS-u pan już swoje wypił...

    Rozmowa kwalifikacyjna:
    - Pije pan?
    - Skądże. Ja czuję wstręt do samego zapachu alkoholu.
    - Wygląda na to, że nie jest pan gotowy do pracy w zespole.

    Jeśli z rana żona się do Ciebie nie odzywa, to znaczy, że impreza była udana.

    Pewien Eskimos zakupił telewizor. Po podłączeniu do prądu zdziwił się i pomyślał:
    - Oj! Co jest?! Śnieży?!

    Blondynka płacze na porodówce. Położna pyta:
    - Dlaczego pani płacze?
    - Urodziły mi się bliźniaki.
    - I co z tego?
    - Jak ja powiem mężowi, skąd to drugie dziecko?

    Dawniej ludzie bali się zostać z gołym tyłkiem, teraz to droga do sukcesu.

    Mąż do spowiednika:
    - Kłamałbym zdecydowanie mniej, gdyby żona zadawała mniej pytań.

    - Marian, mój stary pojechał na delegację! Jak tylko będziesz wolny, natychmiast przyjedź do mnie. 
    - Słucham? To pomyłka.
    - Najmocniej przepraszam, pomyliłam numer... ale w sumie nic się nie stało. Dyktuję adres ...

    - Cóż to, znowu pijesz?
    - Właśnie się odzwyczajam.
    - Tu, w barze, odzwyczajasz się od picia przez picie?!
    - Wyobraź sobie, że tak.
    - Chyba żartujesz?!
    - Wcale nie, posłuchaj: im więcej piję, tym bardziej trzęsą mi się ręce. Im mocniej trzęsą mi się ręce, tym więcej rozlewam wódki. Im więcej rozlewam wódki, tym mniej piję. A więc im więcej piję - tym mniej piję.

    Rozmowa o pracę:
    - A jak u pana z Excelem?
    - Nienawidzę go.
    - Czyli użytkownik z doświadczeniem.

    Przy obecnej jakości kandydatów pójście na wybory można porównać z wizytą w domu publicznym celem wybrania sobie żony.

    Rosjanin złapał złotą rybkę. Obraca ją w dłoni, nie wie, co z nią zrobić.
    - No, wypowiedz życzenie.
    - A co to ma być za życzenie?
    - No, jak by ci to wyjaśnić... Wczoraj złapał mnie jeden Niemiec i poprosił o milion dolarów i ja mu je dałam. A ty co byś chciał?
    - Jego adres!

    Chłopak zakochał się w dziewczynie z sąsiedztwa. Ojciec porozmawiał z nim o tym i powiedział
    - Nie możesz jej poślubić. Tak naprawdę to ona jest moją córką.
    Syn był zrozpaczony przez wiele dni, aż w końcu matka to zauważyła i zapytała o powód. Potem go uspokoiła.
    - Nie martw się, on nie jest twoim ojcem!

    Facet chcący zaciągnąć dziewczynę do łóżka jest gotów na każdą podłość, byleby osiągnąć cel. Przebić go może tylko kobieta chcąca zaciągnąć faceta przed ołtarz.

    Słowo "wegetarianin" pochodzi z jednego z narzeczy indiańskich i oznacza "za głupi, aby polować".

    Fotograf podczas robienia zdjęć ślubnych:
    - A teraz chciałem jeszcze zrobić jedno zdjęcie Szczęśliwej Pary – Panny Młodej z Mamusią.

    - Siostro! Po co mówiliście pacjentowi z siódemki, że chcemy mu nogi uciąć?!
    - A co, uciekł?
    - Tak!
    - A pan doktor mówił, że ten paraliż to nieuleczalny jest...

    Kto nie ma szczęścia w kartach, ten nie ma pieniędzy na miłość!

    - Gdy mówisz do Boga, to powiedzą, że się modlisz.
    - Gdy Bóg mówi do Ciebie, to powiedzą, że... jesteś schizofrenikiem.

    Mam atrakcyjną i pełną wyzwań pracę. Obecnie szukam dobrze płatnej.

    - Jak twoja żona reaguje na późne powroty do domu?
    - Bardzo historycznie!
    - Chciałeś chyba powiedzieć - histerycznie?
    - Nie nie, dobrze powiedziałem. Wywleka jakieś fakty, które miały miejsce czterdzieści lat temu.

    – To straszne, czym dzisiaj zajmują się lekarze! – mówi dyrektor wydziału pewnego urzędu do kolegi burmistrza. – Wyobraź sobie, że dziś rano księgowa zwolniła się u mnie, żeby pójść do przychodni, a wróciła z nową fryzurą!

    Dwóch kumpli przy piwie:
    - Podobno niedawno się ożeniłeś?
    - Tak.
    - Nooo, to teraz już wiesz, czym jest prawdziwe szczęście.
    - Tak, wiem, ale już jest za późno...

    ______________________________________________________

    Komunikaty Ottawskie - 5 czerwca 2026

    https://komott.net
    ______________________________________________