Wtorek, 8 marca  2022

Najstarszy na świecie polskojęzyczny biuletyn internetowy
1987 - 2022
Bardzo nieregularny


REDAKCJA i Prenumerata: Czesław Piasta redakcja@KomOTT.net
Niektóre numery archiwalne: http://www.KomOTT.net
https://www.facebook.com/KomunikatyOttawskie

Redakcja nie odpowiada za treść podawanych ogłoszeń oraz treści i opinie zamieszczone w listach czytelników. W sprawie listów proszę kontaktować się bezpośrednio z autorami.

The editorial office is not responsible for the content of advertisements, the content and opinions contained in the readers' letters. With regard to letters, please contact the authors directly.

Komunikaty Ottawskie na Facebook i Twitter

Chcesz mieć codzienny kontakt z Komunikatami Ottawskimi - odwiedzaj stronę
https://www.facebook.com/komunikaty.ottawskie - dołącz do friends lub kliknij na guzik "follow"

KO na Twitter:  https://twitter.com/Kom_OTT

UWAGA: Komunikaty Ottawskie są rozsyłane z wielu kont poczty e-mail z powodu ograniczeń ilości adresów e-mail, na które wysyłana jest poczta w ciągu doby.  Redakcja sprawdza dość nieregularnie pocztę zaadresowaną na adres inny niż redakcja@komott.net

Msza św. "na żywo" w Saint Hyacinth Parish Ottawa   
https://swjacek-tv.click2stream.com


Komunikaty Ottawskie mają 35 lat!
1 marca 1987 - 1 marca 2022




Z okazji Dnia Kobiet dużo miłości, szczęścia, radości i zdrowia dla wszystkich pań!


Ogłaszaj się w Komunikatach Ottawskich
Wszystkie ogłoszenia są bezpłatne.
Imprezy, wydarzenia, nekrologi, usługi, itp.
Wyślij e-mail na adres: redakcja@komott.net


W dzisiejszym wydaniu

- 8 marca Dzień Kobiet
- Pogoda dla Ottawy
- Sprzedaję: gołąbki, pierogi, naleśniki, krokiety, zupy i inne potrawy na zamówienie
- Przychodzimy - Odchodzimy:  Marek Grasza
- Dr inż. Aleksander Maciej Jabłoński otrzymał Złoty Medal Wojska Polskiego
- Przekaż datek na Fundację Brata Alberta aby wspomóc uchodźców z Ukrainy. Puszki dostępne w sklepach "Bałtyk" oraz Polka Deli.
- Komunikaty Parafii Św. Jacka Odrowąża w Ottawie
- Listy do redakcji: Ogłoszenie - Profesorki Super-Babki
 

Dzisiejsze wydanie na stronie internetowej (kliknij na link): https://komott.net
Dla wielu osób może to być wygodniejsza forma czytania Komunikatów - sprawdź.


Pogoda dla Ottawy
https://weather.gc.ca/city/pages/on-118_metric_e.html


Poniżej pogoda z innej strony internetowej:
https://www.theweathernetwork.com/ca/14-day-weather-trend/ontario/ottawa







Sprzedaję: gołąbki, pierogi, naleśniki, krokiety, zupy i inne potrawy na zamówienie.
tel 613-406-5857
Maria
______ 

Od redakcji KO: Zamówiliśmy pierogi oraz dwa rodzaje krokietów - bardzo smaczne. Polecam.




Przychodzimy - Odchodzimy
Marek Grasza
1 maja 1941 - 5 marca 2022














Ś.P. Marek Grasza
1 maja, 1941 – 5 marca, 2022
 

Z głębokim smutkiem podajemy do wiadomości o śmierci Kol. Marka Graszy, członka SPK Koła Nr. 8 w Ottawie od blisko 30 lat. Poprzedził go syn Tomasz, pozostawia pogrążoną w smutku żonę Annę, oraz krewnych w Polsce i USA.
Wyrażamy nasze najgłębsze współczucie rodzinie i przyjaciołom Kol. M. Graszy.

Msza pogrzebowa odbędzie się w czwartek, 10 marca o godzinie 11:00 w kościele św. Jacka w Ottawie.
Wieczny odpoczynek racz mu dać, Panie, a światłość wiekuista niechaj mu świeci. Niech odpoczywa w pokoju wiecznym. Amen.
 
Jerzy Kulczycki
Prezes
SPK Koło Nr. 8 w Ottawie
 



Nowa Gazeta Biłgorajska
8 lipiec, 2018
TARNOGRÓD 

Dzieła Marka Graszy

 

W swojej książce pisze o sobie skromnie: "Jestem jednym z wielu. Tacy jak ja żyją w każdej epoce i są jej szarą materią".
45 lat utrzymuję korespondencję z Markiem Graszą i jego żoną Anną, którzy wraz z synem przebywają w stolicy Kanady. Żyją w zgodzie, zdrowiu i luksusie. 15 czerwca br. Marek przysłał mi list z fragmentem swojej książki o Biłgoraju i Tarnogrodzie (skąd pochodzi), którą wydał dla Polonii kanadyjskiej w Ottawie. W tym artykule zamieszczam fragmenty jego obszernego listu z cytatami z książki. Mam nadzieję, że wrócę do tego tematu, kiedy już będę miał książkę Marka.

Ponieważ Marek jest znanym malarzem, zamieszczam kilka reprodukcji jego dzieł znajdujących się w zbiorach muzeum ottawskiego, a także w prywatnych zbiorach kanadyjskich VIP-ów. Cały świat „obiegł” znaczek pocztowy z wizerunkiem św. Jana Pawła II, naszego papieża. Portret ten namalował Marek Grasza, a wydał jego syn Tomek w 2011 r. Jesteśmy dumni z naszego rodaka.

Marek tak pisze o swojej młodości: „Moje pierwsze kontakty z władzą w powojennej rzeczywistości zaczęły się dość niefortunnie. Będąc uczniem czwartej klasy Szkoły Podstawowej w Tarnogrodzie (1949 r.), często w soboty i niedziele wybierałem się do moich kuzynów mieszkających w pobliskim Luchowie Górnym. Imponowało mi, że mogę uczestniczyć w paleniu ogniska, pieczeniu ziemniaków i odstraszaniu dzikich świń, które podchodziły do pól. W tym też czasie późnym popołudniem wracali z patrolu, prawdopodobnie z Woli Różanieckiej, podpici milicjanci Władek Ś. i Antoni T. Wydawało im się widocznie, że to grupa partyzantów lub jakaś banda, zareagowali nerwowo i otworzyli ogień ze swoich pepeszy.

Jedna z kul trafiła mojego kolegę Bolka Pogorzelca w kolano, druga kula trafiła w moją lewą nogę powyżej kostki. Zaczęli krzyczeć: „Ręce do góry!”. Podbiegli do nas z karabinami gotowi do strzału i zobaczyli, że to dzieci, wsiedli na swoje rowery i odjechali. Nasz trzeci kolega Jasio Kruk pobiegł do wsi i zawiadomił ojca Bolka, który zorganizował podwodę i przywiózł nas do szpitala w Tarnogrodzie. Tu zaopiekował się nami tamtejszy felczer pan Stanisław Karpik i siostry zakonne, które w tym czasie pełniły funkcje pielęgniarek. Ojciec mój interweniował w Komendzie Powiatowej MO i milicjanta Ślązaka przeniesiono do Zamościa, gdzie został awansowany na wyższe stanowisko(?).

Minął rok. Przechodząc przez rynek w Tarnogrodzie, zetknąłem się znowu z terrorem fizycznym. Z restauracji we wtorkowy targowy dzień wybiegła grupa młodych podpitych mężczyzn i zaczęła się między sobą szarpać. Wmieszał się do tego przechodzący milicjant Tutka, wyjął z kabury pistolet i zaczął strzelać. Jednemu z uczestników bijatyki wybito oko, innemu rozpruto przedramię. Podczas strzelaniny z pistoletu milicjanta trafiony został śmiertelnie mój kuzyn K. Smoła, który osierocił żonę i dwie śliczne córeczki. Takie chwile przeżywa się mocno. Były to czasy, kiedy ginęło sporo niewinnych ludzi, czuli się wolni w swoich myślach i postępowaniu, nie zdając sobie sprawy ilu zakazom jest poddane to, co myślą i robią.

Przyczyny aresztowań nie istniały, skazywano niewinnych. Celem było zastraszenie ludności i zwarcie kadr wykonawczych – nic tak nie cementuje, jak wspólnie przelana cudza krew. W tych powojennych czasach różnorodnej broni było dużo i była łatwo dostępna. Trwała wymiana i zamiana na coraz to nowe modele, zwłaszcza u starszych chłopców, którzy chodzili ze mną do szkoły. Z jednym z nich zamieniłem moje łyżwy na pistolet, prosty w obsłudze, gdyż miał wyjmowaną lufę, do której wkładało się nabój. Wyglądał jak tzw. korkowiec. Oczywiście trzeba było wypróbować jak strzela. Chodziliśmy do odległej kapliczki, niedaleko naszej szkoły, która ogrodzona była wysokim, solidnym płotem i tam urządziliśmy sobie strzelnicę. Ktoś doniósł o tym procederze i następnego dnia, kiedy byłem u mojego kuzyna Józka Falandysza zobaczyliśmy przez okno, jak po głębokim śniegu brnie w naszą stronę milicjant. Ledwie zdążyliśmy schować naszą prawdziwą broń, a pozostawić korkowce. Egzaminował nas, oglądał, a nawet wąchał korkowce, które mu pokazaliśmy, twierdząc, że z tego typu broni strzelaliśmy poprzedniego dnia. Otrzymaliśmy reprymendę. Mieliśmy szczęście, że nie zaglądał do komórki w podwórku, gdzie była zmagazynowana reszta naszego arsenału. Były tam: granaty, amunicja do karabinów i pistoletów i miny, które rozbrajaliśmy, wyciągając zapalniki. Wyciągnięte z nich mosiężne odłamki sprzedawaliśmy do skupu złomu jako metale kolorowe.

Na jednej z zabaw wiosennych urządzonych w budynku starej elektrowni pojawił się młody milicjant z Biłgoraja. Starsi chłopcy go znali, gdyż często bywał gościem u panny Krysi, do której się zalecał. Nadarzyła się okazja, by dać mu nauczkę. Pod jakimś pretekstem wywabiono go na zewnątrz. Zaczęła się łomotanina, zarzucono mu na głowę koc, dostał kilkanaście kopniaków i rozbrojono go. Miał przy sobie nowy pistolet – tetetkę (9-strzałowy), z którego zabrano naboje. Następnego dnia spodziewaliśmy się nalotu milicji i UB, ale nic z tego nie wyszło. Delikwent nie zapamiętał ani nie widział, kto go pobił.

W latach 1950-1955, już po śmierci Stalina zaostrzył się reżym i nadzór policyjny w kraju. Życie jednak biegło swoim rytmem. Spotkania kolegów przy kartach miały swój urok. Różnorodne dyskusje, opowieści o słuchaniu radia (Głos Ameryki i Wolna Europa) bardzo interesowały UB i milicję. Pewnego sobotniego wieczoru, kiedy towarzystwo przeniosło się do domu Gierulów, zakradł się komendant miejskiego posterunku MO (od kilku miesięcy pełnił tę funkcję). Był ubrany po cywilnemu. Narobił hałasu. Grający w karty szybko zareagowali, zapewne myśląc, że to złodziej. Dali intruzowi tęgie lanie. Próbował się tłumaczyć, że było zapalone światło na piętrze i myślał, że ktoś potrzebuje pomocy.

Musiano na kilka tygodni zawiesić spotkania towarzyskie. Nic poważnego z tego nie wynikło. Władza nie przestrzegała praw, które ją krępują. Społeczeństwo odpowiadało tym samym i tym sposobem bez większych hamulców prawda się rozmyła i wszystko wróciło do dawnych ustalonych norm.

Opisał: Kazimierz Szubiak





Dr inż. Aleksander Maciej Jabłoński
otrzymał Złoty Medal Wojska Polskiego
nadany przez Ministra Obrony Narodowej RP
podczas uroczystości Narodowego Dnia Żołnierzy Wyklętych i Niezłomnych
w Ambasadzie RP w Ottawie



Szanowni Państwo Członkowie i Przyjaciele
Instytutu Naukowego im. Oskara Haleckiego w Kanadzie

Z wielką radością informujemy, że 26 II 2022 w Ambasadzie Rzeczypospolitej Polskiej w Ottawie podczas uroczystości Narodowego Dnia Żołnierzy Wyklętych i Niezłomnych wręczono odznaczenia nadane przez Ministra Obrony Narodowej RP, Mariusza Błaszczaka. W pierwszej części uroczystości przemówienie z okazji Dnia Żołnierzy Wyklętych wygłosił Pan Ambasador RP, dr Andrzej Kurnicki. Aktu wręczenia odznaczeń: Medalu za Zasługi dla Obronności Kraju dla Ambasadora dr Andrzeja Kurnickiego oraz Złotych Medali Wojska Polskiego dla Pana Piotra Jakubiaka, b. członka Solidarności Sandomierskiej i dr inż. Aleksandra Macieja Jabłońskiego, Prezesa Instytutu Naukowego im. Oskara Haleckiego w Kanadzie, dokonał Pan Komandor Krzysztof Książek, Attaché Obrony RP w Kanadzie. Złoty Medal Wojska Polskiego może być przyznany osobom, które aktywnie wspierały na arenie międzynarodowej pokojową działalność Wojska Polskiego, lub przyczyniły się do popularyzacji dziejów i tradycji Wojska Polskiego na arenie międzynarodowej. Złoty Medal Wojska Polskiego jest medalem przyznawanym cudzoziemcom i obywatelom polskim zamieszkałym poza granicami Polski przez Ministra Obrony Narodowej RP.

W uroczystości wzięli udział członkowie polskiego Korpusu Dyplomatycznego i Konsularnego: Ambasador RP dr Andrzej Kurnicki z Małżonką, Pan Komandor Krzysztof Książek, Attaché Obrony RP z Małżonką, Radca Ambasady RP Pan Krzysztof Lewandowski z Małżonką, I Sekretarz Ambasady RP Pani Karolina Willmann-Duralska, Pan Konsul RP Sebastian Szyszczyński, przedstawiciele Kongresu Polonii Kanadyjskiej i Stowarzyszenia Polskich Kombatantów w Kanadzie, oraz grono przyjaciół odznaczonych z Polonii.

Pan Komandor Krzysztof Książek przedstawił sylwetki odznaczonych, w tym ich działalność rozsławiającą Wojsko Polskie w Kanadzie. Następnie zabierali głos kolejno wszyscy odznaczeni. Dr inż. Aleksander M. Jabłoński podziękował za odznaczenie wspominając m.in. walkę przedstawicieli swojej rodziny w formacjach Armii Krajowej (AK) (kadrowych oddziałach Kedywu Okręgu Krakowskiego Armii Krajowej) Narodowych Sił Zbrojnych (NSZ), oraz ich udział w drugiej konspiracji po 1945 w walce sowieckim okupantem i komunistyczną władzą m.in. w Ruchu Obrony Armii Krajowej (ROAK).

W imieniu swoim własnym i Zarządu Instytutu Naukowego im. Oskara Haleckiego w Kanadzie, składamy naszemu Prezesowi najserdeczniejsze gratulacje z powodu tak zaszczytnego odznaczenia.

Hanna Kępka, B.A.
Sekretarz

Krzysztof Grabkowski, B.A.Sc. (Eng.), P.Eng.
Vice-Prezes

Oskar Halecki Institute in Canada
Ottawa, 3 III 2022



Wręczenie Złotych Medali Wojska Polskiego dla Piotra Jakubiaka i dr inż. Aleksandra Macieja Jabłońskiego
przez Komandora Krzysztofa Książka, Attaché Obrony RP w Kanadzie
(Fot. Anna Minkiewicz-Janda).



Podziękowanie Aleksandra Macieja Jabłońskiego po dekoracji,
w tle wizerunki rtm. Witolda Pileckiego i Danuty Sidzikównej ,,Inki”
(Fot. Danuta Tardif).